Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister-przestępca w końcu straci broń?

13 października 2007, 16:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Sobotka, były wiceszef MSWiA, zamieszany w tzw. aferę starachowicką i skazany za ujawnienie tajemnicy, wciąż ma broń! Ale już niedługo. Komenda Stołeczna Policji chce w końcu odebrać politykowi, który zdradził policjantów, pozwolenie na broń.

Sobotka ma w domu prawdziwy arsenał. Według "Super Expressu", to aż trzy pistolety i jeden rewolwer. A przecież były polityk SLD ma na koncie wyrok. I to w takiej sprawie jak wyjawienie tajemnic policji.

"Sobotka nas zdradził" - piekli się funkcjonariusz CBŚ. "Policjanci mogli zginąć, bo minister opowiedział o planowanej przez nas akcji politykom uwikłanym w kontakty z przestępcami" - dodaje zdenerwowany. "Musimy mu zabrać pozwolenie" - dodaje urzędnik z MSWiA.

Jak pisze "Super Express", po dwóch latach od wyroku policja w końcu postanowiła Sobotce odebrać broń. W najbliższych dniach pozbawi go pozwolenia.

Ale łatwo nie będzie. Prawo chroni posiadaczy broni przed cofnięciem pozwolenia. Jeśli Sobotka odwoła się do sądu administracyjnego, to ma sporą szansę, aby nie wydać policjantom swojego arsenału. A odwoła się na pewno. "Zbyszek zawsze czegoś się bał" - opowiada jeden z posłów SLD. Dlatego broni łatwo nie odda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj