Dziennik Gazeta Prawana logo

Resort sprawiedliwości: Miller zadeptywał ślady

13 października 2007, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdza wczorajsze słowa ministra Zbigniewa Ziobro, że Leszek Miller zadeptywał ślady na miejscu zabójstwa generała Papały. To odpowiedź na groźby byłego premiera, że pozwie Ziobro do sądu.

Wojna pomiędzy Zbigniewem Ziobro i Leszkiem Millerem staje się coraz ostrzejsza. Po tym, jak minister Ziobro zarzucił byłemu premierowi to, iż celowo zadeptywał ślady na miejscu śmierci generała Papały i że przyczynił się do wypuszczenia z aresztu Edwarda Mazura, Miller zapowiedział, że poda Zbigniewa Ziobro do sądu.

Były premier oświadczył, że nie może i nie chce, także z uwagi na pamięć gen. Papały, przejść do porządku dziennego nad "oskarżeniami" Ziobry. "Wierzę, że kłamstwo, pomówienia i niegodziwość, mogą być poskromnione na sali sądowej i z tej drogi pragnę skorzystać" - oświadczył były premier.

Krotko po tym kontratak przypuścił resort sprawiedliwości. W specjalnym oświadczeniu napisano:"(...)na miejscu zbrodni pojawiło się wiele niepowołanych osób, wśród których znajdowali się m.in. Leszek Miller i Edward Mazur. Osoby zadeptywały miejsce zdarzenia. Takie zadeptywanie jest szkodliwe dla sukcesu każdego śledztwa. Zwłaszcza, gdy mowa o zbrodni zabójstwa. Fakt ten był wielokrotnie podnoszony w sprawie zabójstwa Generała Marka Papały".

Ministerstwo Sprawiedliwości zarzuciło także Millerowi, że po raz kolejny pokazuje "oblicze cynicznego polityka, który wielokrotnie znieważał Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro gdy ten zajmował się sprawą zabójstwa Generała Marka Papały. Dodać trzeba, że Leszek Miller jest osobiście politycznie odpowiedzialny za umożliwienie ucieczki Edwarda Mazura z Polski" - twierdzi w swoim oświadczeniu resort sprawiedliwości.

Oto pełne stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości:

Po pierwsze, to Leszek Miller skierował wczoraj pod adresem Zbigniewa Ziobro kłamliwe zarzuty o niewłaściwym zaangażowaniu w sprawę ekstradycji Edwarda Mazura. Świadczą o tym dobitnie dzisiejsze wypowiedzi prokuratorów i przedstawicieli FBI. Potwierdziły one profesjonalizm i determinację organów wymiaru sprawiedliwości w procesie ekstradycyjnym Edwarda Mazura od czasu kiedy Prokuratorem Generalnym jest Zbigniew Ziobro.

Po drugie, media wielokrotnie opisywały, powołując się na policjantów, prokuratorów i ekspertów, że na miejscu zbrodni pojawiło się wiele niepowołanych osób, wśród których znajdowali się m.in. Leszek Miller i Edward Mazur. Osoby zadeptywały miejsce zdarzenia. Takie zadeptywanie jest szkodliwe dla sukcesu każdego śledztwa. Zwłaszcza, gdy mowa o zbrodni zabójstwa. Fakt ten był wielokrotnie podnoszony w sprawie zabójstwa Generała Marka Papały.

Po trzecie, Leszek Miller po raz kolejny pokazuje oblicze cynicznego polityka, który wielokrotnie znieważał Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro gdy ten zajmował się sprawą zabójstwa Generała Marka Papały. Dodać trzeba, że Leszek Miller jest osobiście politycznie odpowiedzialny za umożliwienie ucieczki Edwarda Mazura z Polski. Leszek Miller był wtedy premierem i to on odpowiada za co najmniej nieudolne działania ówczesnej prokuratury. Owa ucieczka jest przyczyną wszystkich dzisiejszych problemów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj