Dziennik Gazeta Prawana logo

Taki będzie nowy zarząd Platformy

12 września 2010, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21.10.2007 Warszawa biurowiec FOCUS ul. Armii LudowejWieczor wyborczy Platforma ObywatelskaNz Bronislaw Komorowski, Grzegorz Schetyna, Donald Tuskfot.Michal Rozbicki
21.10.2007 Warszawa biurowiec FOCUS ul. Armii LudowejWieczor wyborczy Platforma ObywatelskaNz Bronislaw Komorowski, Grzegorz Schetyna, Donald Tuskfot.Michal Rozbicki/Inne
W nowym, poszerzonym zarządzie krajowym PO ma się zdecydowanie zwiększyć udział kobiet. Platforma rozważa zwiększenie liczby wiceprzewodniczących partii - teraz jest ich czterech, piątym był Bronisław Komorowski. O nowym kształcie zarządu zdecyduje Rada Krajowa wybrana 25 września.

Niewykluczone też, że do zarządu wejdą przynamniej niektórzy najsilniejsi konkurenci nowych szefów regionów z przeprowadzonych niedawno wyborów partyjnych. Szczególnie wyrównane pojedynki o kierowanie PO w regionach rozegrały się w Wielkopolsce (Rafał Grupiński wygrał z Waldym Dzikowskim), na Lubelszczyźnie (Janusz Palikot z Włodzimierzem Karpińskim), na Podlasiu (Damian Raczkowski z Robertem Tyszkiewiczem) i na Kujawach (Tomasz Lenz z Pawłem Olszewskim).

Premier Donald Tusk zaproponował wstępnie, aby zarząd został PO rozszerzony do 35 osób. Składałby się z 16 szefów regionów i 19 członków wybieranych przez Radę Krajową. Na 25 września PO zaplanowała konwencję krajową. Wybierze ona nową Radę, a ta - nowy skład zarządu. Teraz jest w nim 14 osób, w tym dwie kobiety - prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i posłanka Urszula Augustyn.

"Na pewno będziemy chcieli zwiększyć liczbę pań w zarządzie. Rozważymy zwiększenie liczby wiceprzewodniczących. Teraz w klubie PO jest ich ośmiu, a w partii - czterech. Byłoby też dobrze, gdyby w zarządzie znaleźli się - oprócz szefów regionów - również inni ważni politycy z regionów. Nasze wewnętrzne wybory pokazały, że w niektórych z nich głosy (podczas głosowania na szefów) podzieliły się prawie po równo" - powiedział PAP nieoficjalnie polityk z władz partii. Po powrocie premiera z Wietnamu zbierze się "stary" zarząd, ma uzgodnić strategię na zjazd krajowy.

Zdecydowaną zwolenniczką zwiększenia liczby kobiet w we władzach partii jest Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, posłanka (PO) zaangażowana w kwestie parytetów. "W obecnym (15-osobowym) zarządzie są dwie kobiety, to co najmniej o cztery za mało. Oczywiście to lepiej, niż gdyby nie było żadnej kobiety, co zresztą zdarza się w Platformie również na poziomie regionów. Dzisiejszy skład zarządu nie odzwierciedla ani udziału kobiet w Platformie, ani naszym ambicji i oczekiwań" - mówiła.

"Gdyby zarząd miał liczyć 35 osób, to powinno w nim być minimum 12 kobiet. Jeżeli przymierzamy się do ustawowej kwoty 35-proc., to oczywistym jest, że w wewnętrznych regulacjach nie możemy zejść poniżej tego poziomu" - ocenia posłanka PO.

Paweł Olszewski, który w wyborach na Kujawach przegrał z Tomaszem Lenzem, powiedział PAP, że nieuniknione jest, że niektóre regiony w zarządzie będą reprezentowane podwójnie. Ale - jak podkreśla - w obecnym zarządzie są osoby, "które nie wchodzą w +parytet regionalny+, ale są istotne z punktu widzenia centrali". Chodzi m.in. o szefa MSZ Radosława Sikorskiego i ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.

Zgodnie ze statutem PO do zarządu wchodzą z automatu sekretarz generalny i skarbnik partii (jest nim Andrzej Wyrobiec). Nie ma rozstrzygnięcia, czy Grzegorz Schetyna - od lipca marszałek Sejmu - zdoła zachować to stanowisko. "Nie chodzi o to, że to jest właśnie Grzegorz Schetyna, tylko że marszałek Sejmu nie powinien być jednocześnie sekretarzem generalnym. Ale to musi rozstrzygnąć premier" - powiedział PAP jeden z członków zarządu.

Media spekulowały, że nowym sekretarzem generalnym może zostać Sławomir Nowak, szef pomorskiej PO. Nowak "przepadł" niedawno w wyborach władz klubu Platformy, nie został wybrany na wiceszefa klubu. W nieoficjalnych rozmowach politycy PO przyznają, że to klubowe wotum nieufności dla Nowaka.

"Sławek jest dobrze zapowiadającym się politykiem, ale musi złapać lepszy kontakt z ludźmi. Czy może zostać sekretarzem generalnym? Myślę, że jeszcze nie teraz, powinien popracować nad komunikacją z ludźmi" - ocenił rozmówca z władz klubu.

Zgodnie ze statutem PO zarząd krajowy może liczyć nie więcej niż 15 osób, dlatego proponowane przez Tuska rozszerzenie zarządu będzie wymagać zmian w statucie. Dokonuje ich konwencja krajowa, która ma się zebrać 25 września. W statucie zapisano też, że partia może mieć maksymalnie 5 wiceprzewodniczących.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj