Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski nagrodził. Michnik: Jestem dumny z mojego państwa

12 grudnia 2011, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"To dowód uznania dla Alesia Bialackiego i symbol solidarności Polski z człowiekiem odważnym i niezłomnym" - tak Radosław Sikorski mówił o ustanowionej przez siebie nagrodzie. Jako pierwszy otrzymał ją białoruski dysydent. Nagrodę odebrała żona Bialackiego - Natalla Pinczuk. W uroczystości wziął udział szef "Gazety Wyborczej" Adam Michnik.

"Zbigniew Herbert napisał, że +wcale nie wymagało wielkiego charakteru nasza odmowa, niezgoda i upór, mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi+. Słowa wieszcza Solidarności kieruję do człowieka odważnego, niezłomnego, szlachetnego, obrońcy praw człowieka, miłośnika białoruskiego języka Aleksandra Bialackiego" - powiedział szef polskiego MSZ podczas uroczystości.

Bialacki, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna", został skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze wraz z konfiskatą mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Jego adwokat odwołał się już od wyroku. Sam Bialacki nie przyznał się w sądzie do winy.

Natalla Pinczuk dziękowała MSZ i polskiemu narodowi za nagrodę. "Ten dyplom świadczy o uznaniu dla Alesia Bialackiego za to, co on uczynił w dziedzinie obrony praw człowieka i świadczy również o wspieraniu go w tej trudnej sytuacji, w której się obecnie znalazł" - powiedziała żona białoruskiego dysydenta.

Sikorski podkreślał podczas uroczystości, że Bialacki to wierny obywatel Białorusi. "Tej Białorusi, która zobowiązała się do przestrzegania postanowień Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych i Karty Paryskiej OBWE" - dodał.

Według ministra SZ, Bialacki dokonał "najzwyklejszego w świecie czynu, w warunkach białoruskich - niezwykłego - powiedział rządzącym: +sprawdzam+". "I cóż się okazało? Na pożytek zewnętrzny reżim deklaruje przywiązanie do ponadczasowych uniwersalnych wartości, by w praktyce zwalczać je na każdym kroku" - mówił Sikorski.

Minister podkreślił, że Aleś Bialacki wykazał się "odwagą, silnym duchem i sumieniem, i spotkały go za to szykany ze strony pozbawionych legitymacji demokratycznej i moralnej władz" Białorusi.

Sikorski zaznaczył, że Bialacki został skazany w "politycznym, pokazowym procesie", a wyrok w jego sprawie wzbudził międzynarodowe oburzenie oraz protesty organizacji praw człowieka i przywódców. "Po raz kolejny apeluję, panie prezydencie Łukaszenka, o wolność dla więźniów politycznych" - wezwał szef polskiego MSZ.

Minister przypomniał, że działalność Bialackiego była już wielokrotnie nagradzana. "Chciałbym, by wręczona przeze mnie nowoustanowiona nagroda stała się kolejnym znaczącym dowodem uznania dla postawy Alesia Bialackiego. Chciałbym, by była symbolem solidarności Polski i świata z człowiekiem sprawiedliwym, na przekór niegodziwości" - oświadczył.

"Pamiętam wypowiedziane przez Alesia słowa: +nasz kraj może pójść drogą demokratycznych zmian lub stoczyć się w stan głębokiej nędzy i długotrwałego kryzysu. Dziś w przeddzień 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego - kiedy to nam, Polakom wydawało się, że wszelka nadzieja została utracona - mówię z przekonaniem płynącym z doświadczenia: zmiana jest możliwa" - oświadczył.

Szef MSZ zaznaczył też, że Polska - także jako prezydencja w Radzie UE - nieustannie wspiera dążenie narodu białoruskiego do demokracji. Przekazując nagrodę żonie Bialackiego, wyraził nadzieję, że odwaga Bialackiego nie pójdzie na marne.

Uczestniczący w uroczystości redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik przekazał na ręce Pinczuk wyrazy solidarności i przyjaźni dla jej męża i wszystkich białoruskich demokratów, "zwłaszcza dla tych więzionych". Michnik przypomniał, że miał okazję rozmawiać z Bialackim kilka miesięcy temu we Wrocławiu.

"Nieco później jako redaktor naczelny +Gazety Wyborczej+ publikowaliśmy tekst, z którego wynikało, że jest nam wstyd za nasze państwo, które z powodu niechlujstwa i braku wyobraźni dało argumenty bezprawnemu reżimowi Alaksandra Łukaszenki, które posłużyły do uwięzienia pani męża" - zwrócił się Michnik do żony Bialackiego.

"Dziś mogę z przyjemnością powiedzieć, że jestem dumny z mojego państwa i z decyzji ministra Sikorskiego" - oświadczył. Jego zdaniem, przyznanie nagrody jest czytelnym sygnałem od polskiej demokracji i naszego państwa, że "nie będzie zgody na reżim despotyczny, który więzi i niszczy naszych przyjaciół z Białorusi, przyjaciół wolności".

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki poinformował, że nagroda Pro Dignitate Humana (na rzecz godności ludzkiej) ustanowiona przez ministra SZ będzie przyznawana corocznie tym, którzy najmocniej działają na rzecz obrony praw człowieka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj