Dziennik Gazeta Prawana logo

Miotła ministra Nowaka wciąż w ruchu. Kto na celowniku?

21 lutego 2012, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na celowniku ministra transportu znalazł się dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze.

Po piątkowej dymisji Grzegorza Kruszyńskiego, prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, branża lotnicza spekuluje o kolejnych ruchach kadrowych. Według naszych informacji, przesądzone jest odejście Michała Marca, dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, które podobnie jak ULC podlega ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi.

Michał Marzec jest kojarzony z poprzednim ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem, a specjaliści z branży wymieniają całą listę ewentualnych powodów jego odwołania, choć doceniają rosnące zyski PPL. Mimo kilku prób od 2007 r. przedsiębiorstwo nie wybrało firmy, która przygotowałaby wymagany przez Unię plan generalny portu, czyli długoterminową strategię jego rozwoju. PPL jest też obwiniane o demonstracyjny brak zainteresowania projektem nowego centralnego lotniska dla Polski. Od dawna pojawiają się też wątpliwości w sprawie budowy wokół obecnego portu centrum biurowo-handlowego Airport City.

W biurze prasowym resortu transportu, budownictwa i gospodarki morskiej nie komentują sprawy. Jednak na giełdzie nazwisk już pojawiają się kandydaci na następcę Marca. Największe szanse daje się Tomaszowi Szymczakowi, który w przeszłości zarządzał linią Centralwings, a potem koordynował przygotowania lotnisk w spółce PL.2012. On sam nie komentuje tych doniesień.

Spokojny o swoje stanowisko prawdopodobnie może być Marcin Piróg, szef PLL LOT. Jego spółka podlega Mikołajowi Budzanowskiemu, ministrowi skarbu państwa, a ten podtrzymuje wotum zaufania wobec prezesa. – na pytanie o ewentualną dymisję prezesa narodowej linii odpowiada Zbigniew Rapciak, szef rady nadzorczej PLL LOT. Sam pozytywnie ocenia pracę Piróga. Mówi, że firma wychodzi na prostą, a na ostatnim posiedzeniu rada przyjęła sprawozdanie z działalności spółki za zeszły rok i plan finansowy na ten rok.

W 2012 r. firma ma przynieść 52,5 mln zysku operacyjnego. Tyle że wynik z działalności podstawowej za 2011 r. był gorszy niż plany. Spółka odnotowała bowiem 145,5 mln zł straty, choć pod koniec 2010 r. szef LOT deklarował nawet zysk w 2011 r.

Piróg tłumaczy to kryzysem. – twierdzi. Piróg jest prezesem LOT od października 2010 r., a Marzec dyrektorem od lutego 2008 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj