- przekonywała na czwartkowej konferencji prasowej Magdalena Kochan (PO).
Witold Pahl (PO) z sejmowej komisji sprawiedliwości ocenił, że organy ścigania uznają za "drugiej kategorii" przestępstwa ścigane na wniosek poszkodowanego. - zaznaczył.
Projekt podobnych zmian przedstawiło pod koniec kwietnia Ministerstwo Sprawiedliwości. Kochan tłumaczyła jednak, że posłowie PO zdecydowali się złożyć własny projekt, ponieważ będzie on procedowany szybciej niż rządowy (wymagający m.in. konsultacji społecznych). Zapewniła jednocześnie, że PO jest w stałym kontakcie z resortem sprawiedliwości, a w toku prac nad projektem uwzględni wszelkie dodatkowe rozwiązania, jakie pozwolą lepiej niż dotychczas chronić ofiary gwałtów.
Podstawowym założeniem projektu PO jest uchylenie przepisu, który przewiduje, że przestępstwo zgwałcenia ścigane jest na wniosek, a nie z urzędu. - czytamy w uzasadnieniu projektu.
Posłowie Platformy podkreślają, że przestępstwo zgwałcenia stanowi jedno z najpoważniejszych przestępstw. Dlatego - jak czytamy w uzasadnieniu projektu - .
Przed kilkoma dniami Ruch Palikota zapowiedział projekt zmian w Kodeksie karnym, dzięki którym nie przedawniałyby się przestępstwa seksualne. Oznacza to, że nie przedawniałyby się nie tylko przestępstwa pedofilskie, ale też m.in. gwałt, kazirodztwo, proponowanie małoletniemu propozycji obcowania płciowego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej, stręczycielstwo, a także publiczne prezentowanie treści pornograficznych w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która sobie tego nie życzy.
PO nie wyklucza poparcia dla tego projektu. - zadeklarowała w czwartek Kochan.