Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS chce wyjaśnień od premiera. "Teraz IPN, potem media publiczne"

22 sierpnia 2012, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Donald Tusk, gdy ma problem z jakąś instytucją, likwiduje ją. Tak dzieje się z IPN, pewnie za chwilę to samo stanie się z mediami publicznymi - alarmował na konferencji prasowej Mariusz Błaszczak. Dodał, że PiS domaga się od premiera informacji na temat sytuacji Instytutu.

Klub PiS chce, by premier Donald Tusk przedstawił na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu informację nt. sytuacji Instytutu Pamięci Narodowej w związku ze sprzedażą budynku, w którym mieści się centrala IPN. Sprawą - według PiS - powinna zająć się także NIK.

Ruch SA sprzedał budynek w Warszawie będący siedzibą centrali IPN. Instytut podkreśla, że sam nie mógł kupić budynku z powodu cięć budżetowych i braku odpowiedzi resortu finansów na ofertę zakupu go na raty. Z kolei biuro prasowe Ministerstwa Finansów wydało w środę komunikat, w którym oświadczyło, że już w marcu IPN został poinformowany przez resort, że aby kupić od Ruchu gmach przy ul. Towarowej, musi poszukać środków we własnym budżecie. Resort zaznacza, że na przestrzeni ostatnich lat budżet Instytutu wzrósł o 170 proc.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak na środowej konferencji prasowej w Sejmie poinformował, że w imieniu swojego klubu złożył wniosek do marszałek Sejmu Ewy Kopacz o to, by porządek obrad najbliższego posiedzenia Sejmu, które rozpoczyna się w następną środę, został poszerzony o punkt dotyczący informacji premiera na temat sytuacji IPN.

PiS - jak dodał - chce też, by premier przedstawił w sprawie rozwiązania problemów IPN. Błaszczak zapowiedział, że w sprawie IPN zwróci się też do Najwyższej Izby Kontroli, ponieważ - jak mówił - . PiS chce również, by sprawą zajęła się sejmowa komisja ds. kontroli państwowej.

- powiedział Błaszczak.

Przekonywał, że IPN to jedna z nielicznych instytucji, która udała się III RP. - mówił Błaszczak. Ocenił, że lustracja w tej chwili została zahamowana.

- ocenił szef klubu PiS. Jego zdaniem sprzedaż siedziby IPN to gest w stronę SLD, które od dawna postulowało likwidację Instytutu. - powiedział Błaszczak.

Dodał, że SLD ma ponad 20 szabel w parlamencie i. Błaszczak stwierdził, że politycy Sojuszu.

- powiedział Błaszczak.

Zdaniem posła PiS Zbigniewa Kuźmiuka w PO została podjęta polityczna decyzja dotycząca likwidacji IPN, .

Zaznaczył, że w projekcie budżetu IPN na 2012 rok przygotowanym przez prezesa Instytutu były zapisane środki na pierwszą ratę wykupu budynku w Warszawie. - powiedział poseł PiS.

- dodał Kuźmiuk.

Ocenił, że wraz ze sprzedażą siedziby IPN dojdzie do , bo - jak powiedział - Instytut wyłożył na modernizację tego budynku i jego przystosowanie do specjalnych potrzeb około 17 mln zł.

Kuźmiuk uważa, że "cała operacja" związana z siedzibą IPN może kosztować Skarb Państwa około 70 mln zł. Jak przypomniał, w 2000 r. między Ruchem i Skarbem Państwa zostało podpisane porozumienie o przekazaniu Ruchowi nieruchomości zamiennej, a Skarb Państwa z tej umowy się nie wywiązał. W związku z tym - dodał poseł - Ruch złożył do sądu pozew o kwotę 41 mln zł odszkodowania, z odsetkami, za niewywiązanie się z tej umowy.

W 2000 r., zgodnie z ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami minister skarbu - w ramach obowiązku wyposażenia nowo powoływanej państwowej osoby prawnej w nieruchomości niezbędne do jej działalności - przekazał IPN w użytkowanie gmach przy ul. Towarowej 28, będący własnością spółki Ruch SA, w której do 2010 r. większość udziałów miał Skarb Państwa. Na mocy zawartego 5 października 2000 r. porozumienia między Skarbem Państwa a Ruchem spółka miała otrzymać nieruchomość zamienną.

Resort skarbu proponował Ruchowi nieruchomość zamienną przy ul. Marszałkowskiej 3/5. Do jej przejęcia jednak nie doszło, bo na przeszkodzie stanęły roszczenia reprywatyzacyjne do tych gruntów.

W środę dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza Marcin Bajko powiedział PAP, że spółka Ruch nie zaakceptowała żadnej z propozycji zamiennych nieruchomości składanych przez miasto.

W związku z sytuacją, w jakiej znalazł się IPN rząd skrytykował w środę także szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Ocenił na konferencji prasowej, że sprawa ta pokazuje . Zapowiedział, że jego formacja złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niegospodarności w tej sprawie.

Ziobro podkreślił też, że państwo będzie musiało znaleźć środki na funkcjonowanie Instytutu, bo .

Poseł SP Andrzej Romanek uważa, że ani minister skarbu, ani minister finansów nie zadbali o to, by budynek przy ul. Towarowej . W obecnej sytuacji - w jego ocenie - 17 mln zł wydane na remont budynku .

Natomiast wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska radzi nie doszukiwać się motywów politycznych w sprawie siedziby IPN. Jak powiedziała w środę PAP, właściciel zawsze może sprzedać budynek, który do niego należy i nie można mu tego zabronić.

- powiedziała Kidawa-Błońska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj