Dziennik Gazeta Prawana logo

Mucha jednak na ostro. Przedstawiła dymisję, mówi o śledztwie

24 października 2012, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Mucha
Joanna Mucha/Newspix
Oddanie się do dyspozycji premiera oznacza przedstawienie mu swojej dymisji - tak Joanna Mucha skomentowała zamieszanie wokół jej osoby. Minister sportu przyznała również, że przedstawiła Donaldowi Tuskowi wyniki własnego "śledztwa" w sprawie zalania murawy na Stadionie Narodowym.

- powiedziała Mucha w środę dziennikarzom. Jak dodała, premier przedstawi w środę wnioski z kontroli w Ministerstwie Sportu oraz Narodowym Centrum Sportu.

Powodem kontroli w Narodowym Centrum Sportu, zarządzającym Stadionem Narodowym w Warszawie oraz w Ministerstwie Sportu i Turystyki było przełożenie w ubiegłym tygodniu meczu Polska-Anglia z powodu złego stanu murawy w związku z obfitymi opadami deszczu.

- oświadczyła minister sportu.

Na uwagę dziennikarza, że szef NCS Robert Wojtaś powiedział, że nie czuje się odpowiedzialny za tę sprawę, Mucha powiedziała: .

- dodała Mucha.

Dopytywana, co mogła zrobić lepiej, minister powiedziała:.

Mucha powiedziała również, że przedstawiła premierowi wyniki "śledztwa", które dotyczyło przełożenia meczu Polska-Anglia - jak zapewniała - nie oszczędzając siebie i .

Kontrola w Narodowym Centrum Sportu, zarządzającym Stadionem Narodowym w Warszawie, rozpoczęła się w zeszły czwartek. Dzień wcześniej podobna kontrola rozpoczęła się w resorcie sportu. Przeprowadzali ją urzędnicy z departamentu kontroli przy Prezesie Rady Ministrów. Mieli sprawdzać całą dokumentację związaną z przygotowaniami i organizacją spotkania na Stadionie Narodowym.

Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował we wtorek na Twitterze, że - zgodnie z zapowiedzią - o wnioskach po kontroli w resorcie sportu i NCS premier poinformuje w środę.

Mecz eliminacji mistrzostw świata Polska-Anglia miał zostać rozegrany w ubiegły wtorek o godz. 21. Po kilkugodzinnych opadach deszczu boisko - nad którym nie zamknięto dachu - było jednak tak nasiąknięte wodą, że mecz przełożono na środę.

Po przełożeniu meczu PZPN jako winnego zaistniałej sytuacji wskazywał NCS, które - zdaniem związku - jako gospodarz obiektu powinno zapewnić odpowiednie warunki rozegrania spotkania. NCS natomiast przekonywało, że apelowało o zasunięcie dachu, ale ostateczną decyzję podjął delegat FIFA po konsultacji z przedstawicielami obu ekip.

Ostatecznie mecz odbył się w środę i zakończył remisem 1:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj