Zdaniem Kuźniara, nikt przy zdrowych zmysłach nie może założyć, że stronie rosyjskiej wrak tupolewa wciąż jest do czegokolwiek potrzebny. Przypomniał, że na przygotowanie raportu MAK potrzebował zaledwie 9 miesięcy. Dlatego, jego zdaniem, .
Prezydencki doradca docenił inicjatywę Radosława Sikorskiego, który z prośbą o interwencję zwrócił się do Catherine Ashton. - powiedział Kuźniar. Stwierdził, że Rosja boi się utraty twarzy, gdyby ta kwestia faktycznie została podniesiona przez Wspólnotę.
Inną kwestią, jak przyznał Kuźniar, jest to, czy i co Unia z tą sprawą zrobi. - podkreślał prezydencki doradca.
Roman Kuźniar przestawił również swoją teorię na temat powodów, dla których Rosja nie zwraca Polsce wraku tupolewa. - wyjaśniał. Podkreślił, że sytuacja wewnętrzna zmusza Rosję do szukania wroga na zewnątrz.
Kuźniar nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy prezydent Bronisław Komorowski był uprzedzany o planach umiędzynarodowienia sprawy zwrotu wraku tupolewa.