Do tej podróży w czasie skłonił Piotra Tymochowicza - jak sam pisze na Facebooku - ostatni tekst w gazecie Adama Michnika, zatytułowany "Tymochowicz: Trzeba być cynikiem".
- - zapowiada Tymochowicz.
Skąd czerpie wiedzę na temat "Otóż to informacje z pierwszej ręki.
Tymochowicz był na początku lat 90 młodym dziennikarzem i zaczynał właśnie w "GW".
Pierwszy z odcinków poświęca wydarzeniom z września 1990 roku, kiedy to Lech Wałęsa odebrał gazecie prawo do drukowania na pierwszej stronie znaku "Solidarnośc".
-- pisze Tymochowicz.
Medialny doradca SLD twierdzi, że Michnik wrzeszczał:- czytamy na profilu Tymochowicza.
Swoje "wspominki" Tymochowicz konstatuje stwierdzeniem, że mimo upływu lat misja "GW" się nie zmieniła - twierdzi PR-owiec Sojuszu.
Na koniec pisze, że jeśli się czegoś w swoim życiu wstydzi, to nie współpracy z Andrzejem Lepperem czy z Januszem Palikotem, ale całego okresu współpracy z "Gazetą Wyborczą".