Słabnące sondaże rządzącej koalicji i związana z tym próba polepszenia notowań - to główne powody, które według zagranicznych mediów przesądziły o zmianach w polskim rządzie. Zagraniczni komentatorzy ciepło wypowiadają się przede wszystkim o zmianie na stanowisku ministra finansów, która ma wnieść powiew świeżej energii do resortu. "New York Times" w związku z tym przypomina że Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING na Europę Środkową obejmuje stanowisko bez szczególnego bagażu politycznego. "Wall Street Journal" podkreśla zaś, że nominacja Szczurka została dobrze odebrana w kręgach finansowych, z racji licznych doświadczeń młodego ministra z pracy w instytucjach kapitałowych.

Amerykańscy dziennikarze zainteresowali się również pozamerytorycznymi kwestiami związanymi ze zmianami w rządzie. A dokładnie - nazwiskiem nowego ministra finansów. Jak napisał na swoim blogu ekonomista profesor Krzysztof Rybiński: Dzisiaj rano miałem wywiad dla amerykańskiej CNBC i redaktor ze złośliwym uśmieszkiem zapytał mnie (poza wizją) czy to prawda że Szczurek znaczy po polsku little rat. Dostałem też dowcip sms-em, że szczury zawsze pierwsze uciekają z tonącego okrętu, ale jednemu szczurkowi pomyliły się kierunki.

Niejednoznacznie za granicą komentowana jest dymisja ministra środowiska Marcina Korolca i powołanie na jego miejsce Macieja Grabowskiego. O ile sama osoba nominata nie wzbudza żadnych wątpliwości, o tyle czas zmiany na stanowisku szefa zielonego resortu już tak. Minister środowiska bowiem przewodniczył negocjacjom podczas konferencji klimatycznej COP19, która wciąż trwa. Chociaż dostrzeżono zapewnienia, że poprzedni minister będzie wciąż przewodniczył rozmowom, to np. agencja Reuters jedną ze swoich depesz nazwała "Polski minister zwolniony, ale wciąż prowadzi rozmowy w sprawie klimatu".

Z zagranicznych źródeł tylko magazyn "Forbes" zdecydował się podać pełen wymiar zmian w polskim rządzie. Na stronie internetowej tygodnika można było znaleźć nawet informację odnośnie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, którzy nie został zdymisjonowany ku niezadowoleniu jego krytyków. Forbes odnotował także, że "największym wygranym" rekonstrukcji jest minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, która otrzymała tekę wicepremiera i dodatkowy resort.

Fakt zmian w rządzie odnotowały także media na Wschodzie, ale poświęciły tej sprawie wiele uwagi.