Premier broni się przed "rytualnym mordem", czy też zesłał Schetynę do 'głębokiej rezerwy"? W programie Moniki Olejnik politycy oceniali zjazd wyborczy PO i utratę stanowiska wicelidera przez polityka z Wrocławia.
- stwierdziła Monika Olejnik. Podobnego zdania była większość jej gości. - mówił w Radiu ZET Jacek Kurski. Jego zdaniem, Tusk chce w ten sposób odsunąć od siebie zagrożenie. - stwierdził.
Podobnego zdania był Andrzej Rozenek. Polityk Twojego Ruchu uważa, że Tusk czuje zagrożenie i próbuje skonsolidować partię przed wyborami. - stwierdził. Z tezą, że już po Schetynie nie zgodził się jednak Tomasz Nałęcz. Jego zdaniem jeszcze o byłym wiceprzewodniczącym usłyszymy, mimo, że Tusk zesłał go do .
Z kolei Julia Pitera broniła premiera. Uważa ona, że buduje środowisko, które ma mu dać komfortowe sterowanie partią. A to, co działo się na zjeździe, było dowodem, że PO jest najbardziej demokratyczną partią w Polsce. - tłumaczyła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane