Odrzucenia uchwały domagało się SLD. Leszek Miller powiedział, że jako człowiek, który rehabilitował pułkownika Kuklińskiego, ma prawo uważać, że polski oficer, który przekazał CIA dokumenty o stanie wojennym, nigdy nie chciałby, by polski Sejm zajmował się jego sprawą
Millera ostro zaatakował poseł Zbigniew Girzyński. - stwierdził. To z kolei wywołało na mównicę posła Tadeusza Iwińskiego. Zarzucił on Girzyńskiemu brak wiedzy historycznej i zażądał by zwrócił on dyplom doktora.
Przeciw ustawie był też Twój Ruch. Armand Ryfiński uznał, że część posłów zachowuje się jak hołota, a pułkownika trudno dziś chwalić. Polityk stwierdził, że dopiero po otwarciu archiwów CIA, będzie można ocenić, czy Kukliński był bohaterem, czy zdrajcą. .
Awanturę w końcu przerwała Ewa Kopacz. Marszałek Sejmu zarządziła przerwę i zwołała Konwent Seniorów. A Armanda Ryfińskiego, za słowa o postanowiła postawić przed komisją etyki.
W końcu jednak uchwałę udało się przegłosować. Po burzliwej dyskusji za przyjęciem uchwały w 10. rocznicę śmierci pułkownika zagłosowało 333 posłów, przeciw było 53 a 24 wstrzymało się od głosu. Uchwałą Sejm po raz pierwszy wyraził najwyższe uznanie dla działań pułkownika, którego poświęcenie przysłużyło się obaleniu w Polsce komunizmu i utrzymaniu światowego pokoju zagrożonego ofensywnymi planami militarnymi Związku Radzieckiego.
- głosi uchwała.