Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe zderzaki Tuska zasługują zaledwie na trzy z plusem

12 maja 2014, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Elżbieta Bieńkowska
Elżbieta Bieńkowska/AKPA
Niedługo minie dokładnie pół roku od rekonstrukcji rządu dokonanej przez Donalda Tuska. Gdy premier ogłaszał zmiany, zakładał, że spełnią one trzy cele. I w zasadzie się nie zawiódł. Jednak niektórzy nowicjusze są po prostu słabi i możliwe, że znów trzeba będzie ich wymienić. Ale nawet ci najskuteczniejsi są jedynie tłem dla szefa. Jednak nie oszukujmy się: o to tak naprawdę chodziło.

Czego zatem oczekiwał szef rządu po wymianie ludzi w swoim gabinecie? Po pierwsze: wejście nowych osób miało dać nową energię i pomysły. Po drugie: odwrócić niekorzystny dla Platformy trend w sondażach. Po trzecie wreszcie: potwierdzić przywództwo samego premiera.

Z pewnością spełniony został pierwszy cel: tuż po rekonstrukcji, po wyniszczającym wewnętrznym pojedynku, PO zaczęło wreszcie zyskiwać, także szansę. Przecież Platforma w wyborach europejskich rywalizuje z PiS o wygraną. Tusk zachował także swoją pozycję lidera w rządzie i w partii. Żadna z nominowanych osób nie ma silnej pozycji politycznej. Jak mówi DGP jeden z wpływowych polityków PO: .

Pozapolityczne założenia rekonstrukcji realizowane są nieco oporniej, ale jednak. Paradoksalnie na skutek działań osób, które już wcześniej były w rządzie.

Największą energią wykazała się Elżbieta Bieńkowska, która przejęła dawny resort Sławomira Nowaka. To ona szykuje podległą sobie administrację do skonsumowania nowej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej. Bieńkowska nie tylko tytularnie, lecz i faktycznie stała się w rządzie prawą ręką Tuska. Przed rekonstrukcją był nią Jacek Rostowski, wprowadzający zmiany w OFE. Pozycji szefowej MiR nie osłabiły nawet wpadki wizerunkowe z .

Frontową postacią w rządzie jest też Joanna Kluzik-Rostkowska. Uwagę z obowiązkowego wprowadzenia sześciolatków do pierwszych klas udało jej się przekierować na kwestię darmowego podręcznika.

Dwaj ministrowie Mateusz Szczurek i Maciej Grabowski, wcześniej wiceminister finansów, nie są postaciami eksponowanymi. Z punktu widzenia celów założonych przez premiera ich działania dotyczące stabilności finansów publicznych i reanimacja rewolucji łupkowej są nie mniej ważne niż kwestie unijnego budżetu.

Trudno mówić o nowej jakości czy wielkiej energii wniesionej przez ministrów nauki i szkolnictwa wyższego, administracji i cyfryzacji czy sportu. Półrocze ich rządów było okresem wdrażania do kierowania resortem. Nowi szefowie nie wyszli jeszcze z kolein wytyczonych przez poprzedników. To nie tylko nasza ocena. Także politycy PO jako najsłabsze postacie w rządzie wskazują właśnie na tę trójkę. Na zmianę wizerunku ministrowie mają ponad półtora roku, do wyborów.

Półrocze od rekonstrukcji i oceny ministrów pokazują również, że co najmniej dwa resorty sportu oraz administracji i cyfryzacji mogą zostać zlikwidowane w kolejnym powyborczym rozdaniu. Tym bardziej że resort administracji i cyfryzacji stracił pozycję, już teraz oddając część kompetencji MSW i MiR. W nowym rozdaniu sport mógłby wrócić do resortu edukacji, a administracja zostać ponownie połączona ze sprawami wewnętrznymi.

Nie ma też pewności, czy jeszcze w tej kadencji nie dojdzie do kolejnych zmian. Tak się stanie, jeśli minister kultury Bogdan Zdrojewski zdobędzie mandat eurodeputowanego z Dolnego Śląska. Ale premier może usunąć z rządu także ministrów, którzy grożą osłabieniem notowań. Słabym punktem gabinetu Tuska jest zdrowie i jeśli ta ocena się nie zmieni, to Bartosz Arłukowicz może stracić urząd. Także jeśli Tusk uzna, że któryś z ministrów powołanych pół roku temu nie spełnił jego oczekiwań – pozbędzie się go bez sentymentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj