Gdybyśmy bardziej skupili się na kwestiach podatkowych, gospodarczych, państwowych, mielibyśmy nie siedem, a 17 procent - tak o wynikach wyborów europejskich i poprzedzających je kampanii mówi w rozmowie z "Do Rzeczy" Przemysław Wipler.
W takim przypadku - jak mówi w rozmowie z "Do Rzeczy" Wipler - po wyborach parlamentarnych za rok Kongres Nowej Prawicy byłby ugrupowaniem, które współtworzyłoby rząd. Nie chce on jednak wskazywać wprost, z kim partia Janusza Korwin-Mikkego chciałaby wejść w koalicję. Choć on sam jest zdania, że za rok w wyborach wygra PiS.
- - stwierdził Przemysław Wipler. I jednocześnie zastrzegł, że próba łączenia PiS z jego partią to propaganda, po którą sięga PO. I zastanawiał się, jaką opcję wybraliby Polacy: Janusz Korwin-Mikke i PiS czy też może PO z SLD.
A jakie plany ma szef Nowej Prawicy? - - przyznał Wipler.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Do Rzeczy
Powiązane
Zobacz
|