- mówiła Godek.
- mówi Andrzej Rozenek. Poseł poinformował Izbę, że w internecie są zdjęcia Kaji Godek na tle flagi ONR czyli Obozu Radykalno-Narodowego. - powiedział Rozenek.
Kaja Godek zaprzeczyła jakoby należała do jakiejkolwiek partii. Powiedziała, że pod projektem podpisali się zwykli ludzie. Zagroziła również ujawnieniem nazwisk posłów głosujących przeciw obywatelskiemu projektowi ustawy zakazującemu aborcji.- powiedziała Godek. Dodała, że jej organizacja, która ma doświadczenie w robieniu takich akcji, jest obecna "w tej chwili" w 40 miastach w Polsce. Każdemu słowu Kai Godek towarzyszył aplauz posłów prawicowych przeciwnych aborcji.
Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska reagowała kilkakrotnie. Uciszała posłów, zwracała uwagę mówiącej na niestosowność słów o zabijaniu. Poprosiła też Kaję Godek, by nie straszyła parlamentarzystów. Wyjaśniła, że każdy poseł podejmuje decyzje zgodne z jego sumieniem.
Obywatelski projekt zmiany ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku, poza wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji przewidywał również usunięcie z obowiązującej ustawy przepisów mówiących o badaniach prenatalnych. Wprowadzał też wymóg pisemnej zgody rodziców lub pełnoletnich uczniów na udział w zajęciach szkolnych z zakresu edukacji seksualnej. Zmieniał tytuł ustawy, która miała by się nazywać " O ochronie życia i zdrowia ludzkiego od poczęcia".
Obecnie aborcja dozwolona jest w trzech przypadkach - gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, w przypadku nieodwracalnych zmian płodu uniemożliwiających mu życie poza organizmem matki oraz gdy ciąża zagraża życiu kobiety.
Za odrzuceniem projektu zagłosowało 206 posłów, za dalszymi pracami w komisjach głosowało 178, a 10 wstrzymało się od głosu.