- powiedział minister Macierewicz, odpowiadając na pytania podczas debaty.
Jego zdaniem nie wszyscy rozumieją tę odmienność Rosji, co prowadzi do - jak mówił - "systematycznie powtarzających się błędów różnych naiwnych rządów, przywódców i społeczeństw, którzy sądzą, że będzie można się Rosją posłużyć".
Macierewicz dodał, że
- argumentował Macierewicz w późniejszej rozmowie z dziennikarzami.
dodał minister Macierewicz.
Zdaniem szefa MON aneksja Krymu przez Rosję i agresja na wschodnią Ukrainę w 2014 r. była wstrząsem dla przywódców Zachodu. Odpowiedzią na to były decyzje szczytu NATO w Walii we wrześniu 2014 r. związane z odstraszaniem przeciwnika. Jak dodał, kiedy ledwie zaczęto realizować te decyzje, "nastąpiło drugie uderzenie i Europę najpierw zalała fala migrantów z Południa i Południowego Wschodu, a następnie doszło do inwazji w Syrii i jawnego pogłębienia zakresu agresji, łącznie z wykorzystaniem najnowszej broni, w tym rakiet Iskander na Bliskim Wschodzie".
Ze względu na zróżnicowane środki ataku Europa początkowo była bezradna - ocenił minister. -dodał. .
Jego zdaniem decyzje podjęte w minionych dwóch dniach przez ministrów obrony państw NATO i przygotowujące lipcowy szczyt Sojuszu w Warszawie "są historycznym krokiem w rozwoju NATO i zmieniają architekturę NATO, dostosowując ją do wyzwań, jakie przed nami stawia Rosja Władimira Władimirowicza Putina".
Ministrowie obrony państw Sojuszu postanowili we wtorek w Brukseli, że wschodnia flanka NATO zostanie wzmocniona poprzez rotacyjną obecność czterech wielonarodowych batalionów w Polsce i krajach bałtyckich. Ostateczne decyzje zapadną na lipcowym szczycie NATO w Warszawie.
Środową konferencję w Brukseli zorganizował think tank New Direction, związany z grupą polityczną Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS.