Dziennik Gazeta Prawana logo

Kopalnia dla Niemców? Rząd: Nie ma mowy

16 sierpnia 2016, 06:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kopalnia korytarz
kopalnia korytarz/Shutterstock
Niemiecka firma HMS Bergbau proponuje przejęcie części zakładu Krupiński, który ma być zlikwidowany. Oferuje załodze pracę. Ale minister energii woli zamknąć kopalnię niż ją sprzedać prywatnemu inwestorowi. Z powodów politycznych czy obawy przed związkowcami?

8 sierpnia Jastrzębska Spółka Węglowa podjęła decyzję o przekazaniu nierentownej kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń do końca 2017 r. I choć w związku z tym akcje firmy w dwa dni zyskały na GPW ponad 20 proc., związki zawodowe wysłały 10 sierpnia pismo protestacyjne do premier Beaty Szydło. Zapewniają, że kopalnia ma potencjał, tylko była niedoinwestowana i podejrzewają, że to próba przejęcia zakładu przez zagranicznego inwestora.

"Zarząd JSW z całą stanowczością podkreśla, iż nigdy nie prowadził i nie prowadzi jakichkolwiek rozmów o sprzedaży KWK Krupiński podmiotowi zagranicznemu" – czytamy w piśmie resortu energii (nadzoruje branżę węglową, Skarb Państwa ma pakiet kontrolny w JSW) przesłanym do DGP.

Z naszych informacji wynika, że wstępna umowa nie na sprzedaż, a na dzierżawę infrastruktury kopalni między JSW a Silesian Coal (spółką należącą do niemieckiego HMS Bergbau) była gotowa w 2015 r., jednak zrezygnował z niej poprzedni prezes – Edward Szlęk.

Jerzy Markowski, szef Silesian Coal, tłumaczy, że nie było mowy o kupnie, ale wydzierżawieniu części infrastruktury, dzięki której Niemcy taniej i szybciej sięgnęliby po węgiel ze złoża Orzesze (koncesja poszukiwawcza została wydana w 2013 r., wydobywcza spodziewana jest w 2017 r.).

– mówi DGP Markowski. Zapowiada, że spróbuje podjąć rozmowy z SRK, gdy Krupiński tam trafi, ale prezes SRK Marek Tokarz powiedział DGP, że nie sprzeda nic prywatnemu inwestorowi, bo nie ma gwarancji zwrotu pomocy publicznej. Jest on konieczny, gdy kopalnia wychodzi z SRK, gdzie jest utrzymywana z państwowych pieniędzy, co jest możliwe tylko w zakładach zamykanych.

W nieoficjalnych rozmowach z resortem energii można usłyszeć, że prywatna konkurencja nie jest potrzebna, skoro musimy ratować państwowe kopalnie. Z tego powodu przesądzony wydaje się też los kopalni Makoszowy, która od roku jest w SRK i nie udało się jej sprzedać (zwrot pomocy 200 mln zł).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj