Dziennik Gazeta Prawana logo

SLD nie weźmie udziału w marszu KOD 13 grudnia? "To nie znaczy że popieramy PiS"

12 grudnia 2016, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty/Agencja Gazeta
"Nie weźmiemy udziału w zaplanowanym na 13 grudnia marszu Komitetu Obrony Demokracji" - poinformował w poniedziałek lider SLD Włodzimierz Czarzasty. Jak zaznaczył, nie oznacza to poparcia dla PiS.

Na konferencji prasowej w Warszawie Czarzasty wyjaśnił, że decyzja o braku udziału we wtorkowej manifestacji KOD wynika m.in. z odmiennego postrzegania decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego i związanej z nią daty 13 grudnia. Powołując się na listopadowe badanie CBOS w tej sprawie zaznaczył, że podobną opinię na temat stanu wojennego - iż decyzja o jego wprowadzeniu była uzasadniona - ma 41 proc. Polaków.

podkreślił szef Sojuszu.

- dodał Czarzasty.

Według niego fakt, że we wtorek SLD nie weźmie udziału w centralnych obchodach w Warszawie współorganizowanych przez KOD nie znaczy, że "chwalimy PiS". Czarzasty zaznaczył, że SLD docenia niektóre posunięcia PiS "w sferze socjalnej", ale jednoznacznie negatywnie odnosi się do działalności tego ugrupowania w kwestiach politycznych, dotyczących m.in. Trybunału Konstytucyjnego, polityki historycznej, czy emerytur mundurowych.

Lider Sojuszu krytycznie odniósł się również do zachęcającego do protestów listu otwartego zatytułowanego "Stop dewastacji Polski", podpisanego m.in. przez liderów głównych partii opozycyjnych, KOD, prezydentów Poznania i Sopotu oraz b. prezydenta RP Lecha Wałęsę, w którym znalazło się stwierdzenie: "Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy".

oświadczył Czarzasty.

B. szef SLD Leszek Miller wskazywał na fakt, iż 13 grudnia wiąże się nie tylko z wprowadzeniem stanu wojennego, ale również z datą zakończenia przez Polskę negocjacji akcesyjnych z UE w 2002 r. -  - podkreślił.

B. premier odniósł się w tym kontekście do obecnych wyzwań, przed którymi stoi Unia oraz Polska jako jej członek. Opowiedział się za dalszą integracją gospodarczą wspólnoty na bazie strefy euro oraz za wstrzymaniem "na dłużej" dalszego procesu rozszerzania UE oraz za utrzymaniem stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej przez b. premiera Polski Donalda Tuska

Zdaniem Millera Tusk jest dziś jedynym Polakiem, "którego nazwisko, dorobek jest powszechnie znany w Europie i na świecie". - ocenił.

Wskazał również w tym kontekście, że ostateczna decyzja o ewentualnym przedłużeniu urzędowania Tuska będzie zależała przede wszystkim od "roszad wewnętrznych instytucji UE".

Miller zaapelował do europarlamentarzystów PO o poparcie i lobbing na rzecz wyboru na stanowisko przewodniczącego PE obecnego szefa frakcji socjalistów Gianniego Pitelli. - W- dodał b.szef SLD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj