O to, jakie znaczenie ma dla niego ten dzień, ta rocznica, prezes PiS był pytany w radiowej Trójce.
podkreślił Kaczyński.
Jego zdaniem "tak naprawdę to było po prostu przypomnienie tego i jakby powrót do sytuacji z lat 40., tzn. do sytuacji takiej czysto okupacyjnej". ocenił lider PiS.
Dodał, że parę miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego napisał opracowanie "Władza od sierpnia do sierpnia" w związku z pierwszą rocznicą Sierpnia 1980 r.
mówił Jarosław Kaczyński.
"Jakaś burleska"
W radiowej Trójce Kaczyński był pytany o to, że w 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego opozycja organizuje w Warszawie marsz spod dawnej siedziby KC PZPR pod siedzibę PiS, a "lider KOD twierdzi, że chce pokazać symboliczną jedność między tamtymi rządami a obecnymi".
powiedział szef PiS. "Czyli pan prezes nie przygotowuje na razie stanu wojennego" - zażartował prowadzący rozmowę.
odpowiedział Kaczyński.
dodał Kaczyński. Jak mówił, 2006
powiedział prezes PiS.
Został też zapytany o to, że do udziału we wtorkowym marszu wzywają nie tylko działacze KOD, ale także przywódcy PO, czy Nowoczesnej, którzy podpisali się pod apelem "Stop dewastacji państwa" i "mówią, że PiS ogranicza swobody demokratyczne".
pytał Kaczyński. Według niego, przyczyną jest "obawa przed odpowiedzialnością za to, co działo się w ciągu ostatnich ośmiu lat".
powiedział szef PiS.
powiedział szef PiS.
"Co to jest 100 metrów? Jak daleki rzut kamieniem"
Zdaniem Kaczyńskiego, jest też pewna grupa, która broni "pewnego interesu ideologicznego". Jak mówił zatrzymany został "proces dewastowania, niszczenia tradycyjnej kultury i tradycyjnych instytucji", a - według niego - zdaniem tej grupy, by być takimi "jak trzeba, to znaczy, żeby zbliżać się do modeli dzisiaj funkcjonujących w Zachodniej Europie, no to właśnie trzeba to wszystko zdewastować". zaznaczył.
Na pytanie, co by odpowiedział tym przedstawicielom opozycji, którzy uważają, że znakiem ograniczenia swobód obywatelskich są przygotowane przez PiS zmiany w Prawie o zgromadzeniach, Kaczyński odpowiedział, że "ograniczanie wolności obywatelskich to jest to, co jest podejmowane właśnie przez przedstawicieli tej opozycji".
powiedział prezes PiS.
Dodał, że jeżeli wprowadzone jest 100 metrów odległości pomiędzy zgromadzeniami, "to to nie jest w imię ograniczenia wolności, tylko zapewnienia tego, by to były wolności realne". Ale - mówił - jeśli ktoś twierdzi, że "to, iż może demonstrować swoje poglądy, przeciwne innej demonstracji, 100 metrów dalej i to jest coś, co go jakoś ogranicza, to znaczy, że w gruncie rzeczy chodzi mu o awantury i agresję". powiedział Kaczyński.
Według niego, w ramach obecnego prawa każda demonstracja "może być zatrzymana i można nawet wobec niej stosować jakieś elementy agresji, choćby tylko agresji słownej". - mówił Kaczyński.
podkreślił szef PiS.
Dodał, że ci, którzy obecnie obrzucają PiS "różnego rodzaju kalumniami", doskonale zdają sobie z tego sprawę. powiedział Kaczyński.
Pytany, czy "nie da się osiągnąć pewnej formuły uspokojenia nastrojów", odpowiedział, że "to jest pytanie do tych, którzy nie akceptują wyników wyborów". Kaczyński zaznaczył, że PiS w przeszłości, po przegranych wyborach, nie robił tego "co w tej chwili jest robione, czy co było robione po roku 2005".
mówił szef PiS.
"Myśmy nie wszczynali awantur"
Na uwagę, że PiS również 13 grudnia organizowało marsze przeciw ówczesnemu rządowi, odpowiedział, że "co innego organizować marsze przeciwko rządowi - to każda opozycja ma do tego prawo i każda opozycja to robi, a co innego wzywać do nieposłuszeństwa czy wszczynać różnego rodzaju awantury".
powiedział Kaczyński.
dodał szef PiS.
- powiedział Kaczyński.