- powiedział Bogdan Klich na wtorkowej konferencji prasowej w Senacie. Jak mówił, chodzi m.in. o ustawę budżetową, nowelizację ustawy o instytutach badawczych i nowelizację Kodeksu cywilnego. Posiedzenia senackich komisji w sprawie m.in ustawy budżetowej - w tym komisji Budżetu i Finansów Publicznych - zaplanowano na wtorek i środę.
- powiedział Klich.
Podkreślił, że senatorowie PO nie wezmą na siebie - oświadczył senator Platformy.
Klich powiedział, że według PO, to, co się wydarzyło 16 grudnia w Sali Kolumnowej, to największy przekręt legislacyjny w 27-leciu wolnej Polski. - mówił Klich.
Senator Jan Rulewski (PO) z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji mówił, że podczas wtorkowego posiedzenia komisji dotyczącego ustawy budżetowej "kierując się zasadą legalizmu" zgłosił wniosek o jej nierozpatrywanie. - powiedział Rulewski. Jak zaznaczył, wniosek został odrzucony, więc opuścił posiedzenie komisji.
Senator Waldemar Sługocki (PO) z komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Publicznej zapowiedział, że podobny wniosek zostanie złożony podczas posiedzenia tej komisji.
Od 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. 16 grudnia marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.
Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16. grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz, że każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.