Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska otrzyma ultimatum ws. uchodźców? Grożą nam kary? Szef polskiego MSZ odpowiada Brukseli

4 kwietnia 2017, 17:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Witold Waszczykowski
Witold Waszczykowski/PAP/EPA
Problem uchodźców nie jest połączony z funduszami strukturalnymi - oświadczył we wtorek w Strasburgu szef MSZ Witold Waszczykowski, odrzucając sugestię, że nasz kraj mógłby być ukarany przez Brukselę za zamknięcie drzwi dla uchodźców.

- powiedział szef polskiej dyplomacji dziennikarzom w Parlamencie Europejskim.

Brytyjski dziennik "The Times" powołując się na źródła unijne napisał we wtorek, że Polska i Węgry otrzymają na jesieni ultimatum w sprawie przyjęcia uchodźców. Według gazety oba kraje mogą w przypadku odmowy spotkać konsekwencje finansowe.

Waszczykowski podkreślił, że Polska otrzymuje fundusze strukturalne, które były pomyślane jako narzędzie wyrównywania poziomu gospodarczego krajów unijnych i rekompensata za otwarcie rynku na silniejsze gospodarki.

- oświadczył szef MSZ.

Waszczykowski podkreślił, że przypominał swoim rozmówcom, z którymi spotkał się we wtorek w Parlamencie Europejskim, że kwestia uchodźców czy migracji to nie jest tylko fenomen Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, bo to również problem, który dotyczy naszej wschodniej granicy.

- podkreślił szef MSZ.

"Times" przypomniał, że Polska i Węgry dotychczas odrzucały wezwania ze strony Komisji Europejskiej do okazania solidarności z krajami południowej Europy, które w największym stopniu były obciążone napływem uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Gazeta podkreśliła, że dotychczasowa polityka uchodźcza UE "nie była udana, bo wiele państw Unii Europejskiej - w tym Austria, Słowacja i Czechy - chowało się za odmową Polski i Węgier, chcąc opóźnić zaakceptowanie kwot".

Nawoływania do ukarania m.in. Polski za brak zgody na przyjmowanie uchodźców pojawiały się wcześniej. Na początku marca Komisja Europejska zagroziła, że rozpocznie postępowania o naruszenie unijnego prawa wobec krajów, które do września br. nie zwiększą liczby przyjmowanych uchodźców w ramach unijnego programu relokacji.

Procedury o naruszenie unijnego prawa mogą w ostateczności skończyć się złożeniem przez KE skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE, który może nałożyć kary na państwo niewdrażające prawa czy decyzji UE.

We wrześniu 2015 r. kraje UE zobowiązały się do przejęcia od Grecji i Włoch w ciągu dwóch lat co najmniej 98 tysięcy uchodźców. Dla każdego kraju przypisano kwotę uchodźców, którzy mają zostać przyjęci. Według stanu na początek miesiąca relokowano dotychczas jedynie 13,5 tysiąca osób.

Według Komisji, Polska, Austria i Węgry nie przyjęły dotąd ani jednej osoby w ramach programu relokacji, z kolei Czechy, Bułgaria, Chorwacja i Słowacja przyjęły bardzo niewielką liczbę uchodźców. Spośród pozostałych państw UE jedynie Malta i Finlandia wywiązują się ze swoich zobowiązań.

Podjęte w 2015 r. decyzje w sprawie relokacji uchodźców zakładały realizację tego programu w ciągu dwóch lat, co oznacza, że we wrześniu br. dobiegnie on końca. Jednak Komisja uważa, że po wrześniu nie wygasną automatycznie niezrealizowane zobowiązania państw unijnych do przyjęcia określonej liczby uchodźców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj