- powiedział gen. Miłkowski, pytany w TVP 1 i TVP Info o pierwsze wrażenia po objęciu w środę stanowiska szefa Biura Ochrony Rządu.
Miłkowski podkreślił, że celem operacyjnym jest dla niego ochrona najważniejszych osób w kraju. - przypomniał.
- dodał generał.
Odnosząc się do zapowiadanego przez rząd projektu ustawy powołującej nową formację w miejsce BOR, Miłkowski zauważył, że jej funkcjonariusze będą mieli trochę inne kompetencje niż obecnie Biuro. Dodał, że w niektórych momentach niezbędne jest rozszerzenie uprawnień.
- powiedział Miłkowski. Ocenił, że BOR nie potrzebuje wszystkich uprawnień operacyjnych, jakie ma obecnie policja, jak np. przesyłka niejawnie nadzorowana.
- odpowiedział Miłkowski na pytanie o uprawnienie do inwigilacji obywateli.
Pytany o zmiany personalne, szef BOR powiedział, że "na dzisiaj" chciałby uspokoić swoich ludzi. - powiedział Miłkowski. Dodał, że jeżeli będą zmiany kadrowe, "to tylko na plus".
Według szefa BOR zmiany w formacji powinny iść w dwóch kierunkach - dofinansowania i naboru ludzi. Podkreślił przy tym, że w 2016 r. budżet BOR wzrósł o 14 proc. w stosunku do 2015 r. Jednocześnie powiedział, że deficyt kadrowy jest "znaczący procentowo".
- powiedział szef BOR. Dodał, że ponad połowa ludzi w BOR służy ponad 15 lat, czyli ma już uprawnienia emerytalne.- powiedział Miłkowski.
Pytany o wypadki limuzyn BOR - z prezydentem Andrzejem Dudą w marcu 2016 r. i z premier Beatą Szydło w lutym 2017 r. - Miłkowski podkreślił, że liczba zdarzeń w kolejnych latach jest podobna i że wypadki się zdarzają. - powiedział szef Biura. Zaznaczył, że BOR wyciągnęło wnioski, zmieniając procedury i zwiększając środki.
Miłkowski do tej pory służył w policji, ostatnio jako komendant wojewódzki w Krakowie. Nominację na szefa BOR odebrał we wtorek. Pod koniec stycznia dotychczasowy szef Biura Ochrony Rządu gen. bryg. Andrzej Pawlikowski został odwołany, po tym, gdy poprosił o zwolnienie z służby i przejście emeryturę "ze względu na stan zdrowia". Przez blisko trzy miesiące p.o. szefa Biura był wiceszef BOR płk Tomasz Kędzierski.
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak we wtorek wyraził nadzieję, że ustawa powołująca nową formację w miejsce BOR zostanie przyjęta przez parlament jeszcze przed wakacjami. Projekt ustawy o Państwowej Służbie Ochrony od końca marca jest w konsultacjach wewnątrzresortowych. Zmiany mają poprawić bezpieczeństwo ochranianych osób i obiektów.