Jacek Sasin w niedzielę był gościem TVP Info. Jak wyjaśniono w programie "Woronicza 17", określenie astroturfing służy do nazywania pozornie spontanicznych obywatelskich inicjatyw podejmowanych w celu wyrażenia poparcia lub sprzeciwu dla idei, usługi, produktu lub wydarzenia. Podkreślono, że jest to usługa, którą można kupić.
W programie powołano się na raport portalu politykawsieci.pl, który stwierdza, że do polskiego internetu i polskiej polityki wszedł nowy gracz, jakim jest właśnie astroturfing. Jako przykład portal podaje komentarze uruchomiane/instalowane w jednym momencie. Pochodzą one z kont prawdziwych osób mieszkających na terenie Ameryka Południowej, w tym Wenezueli i Chile, a także Afryki, Pakistanu i Korei Południowej. Najczęstszym takim wpisem było: "Precz z kaczorem dyktatorem!".
Według Sasina, Polska jest dziś obiektem zmasowanej akcji dezinformacyjnej ze strony środowisk opozycyjnych. .
Jego zdaniem pokazuje to, jak przygotowywane są prowokacje przeciwko Polsce. - powiedział.
Według portalu politykawsieci.pl, bez względu na to, kto jest tym graczem uczestniczącym, włączonym do polskiego internetu, obie strony polskiego dyskursu politycznego muszą dać sobie sprawę, że w ich świat wszedł bardzo niebezpieczny przeciwnik, . Część kont, z których korzystano, brała udział wcześniej w kampanii wyborczej w USA oraz Wielkiej Brytanii (Brexit) i Turcji.
Astroturfing można tłumaczyć jako "sianie sztucznej trawy", ponieważ pochodzi od słowa astroturf, marki popularnej w USA sztucznej trawy.