- powiedział.
Jak zaznaczył, o tym, że zostaje zawieszany w prawa członka PiS, dowiedział się z mediów.
- powiedział Rzepecki na briefingu prasowym przed warszawską siedzibą Prawa i Sprawiedliwości.
- mówił wcześniej w Radiu ZET.
Rzepecki nie został wpuszczony do siedziby Prawa i Sprawiedliwości. Poseł zostawił tam jedynie pismo skierowane do Jarosława Kaczyńskiego, w którym wyjaśnia, "jak został potraktowany", że nie został poinformowany o zawieszeniu przez kierownictwo klubu PiS.
Po wyjściu z siedziby PiS Rzepecki poinformował, że nie został przyjęty przez Kaczyńskiego i swoje pismo do niego złożył w biurze podawczym partii.
- ironizował, komentując ten fakt dla dziennikarzy zgromadzonych na Nowogrodzkiej.
Rzeczniczka PiS Beata Mazurek, tłumacząc decyzję ws. zawieszenia Rzepeckiego, powiedziała w piątek, że poseł wystąpił "przeciwko jednemu z kolegów z klubu PiS i stąd taki, a nie inny wniosek".
- dodał Karol Karski.
Dopytywany, kiedy może zapaść decyzja w jego sprawie odparł, że na obecnym etapie trudno cokolwiek przesądzać. - powiedział. Dodał, że musi zapoznać się z aktami tej sprawy.
Zaznaczył ponadto, że "dotychczasowa praktyka pokazuje, że może to potrwać od tygodnia do dwóch lat".
- ocenił Karski.
W środę komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych opowiedziała się za przyjęciem wniosku posła PO Marcina Kierwińskiego o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła PiS Dominika Tarczyńskiego. Kierwiński złożył prywatny akt oskarżenia, w którym zarzuca posłowi Tarczyńskiemu, że ten pomawia go o niezgodne z prawem lobbowanie na rzecz Airbus Helicopters. Rzepecki zapowiedział wówczas, że zagłosuje za uchyleniem immunitetu posłowi Tarczyńskiemu. Podkreślił, że "sprawa jest poważna" i dlatego też powinno zostać niezwłocznie wyjaśnione, czy poseł PO lobbował na rzecz Airbusa.
O Rzepeckim było głośno w lipcu, gdy podczas sejmowej debaty wyraził swój sprzeciw wobec projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (tzw. ustawy paliwowej), autorstwa posłów PiS. Ta ustawa jest zła, antyludzka i antyobywatelska. Dlatego z tego miejsca chciałbym zaapelować do moich koleżanek i kolegów z Prawa i Sprawiedliwości, do kierownictwa PiS, żebyście wycofali państwo podpisy pod tą ustawą - powiedział. Poseł nie wziął także udziału w głosowania nad ustawą o Sądzie Najwyższym; ustawa ta została później zawetowana (razem z ustawą o KRS) przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Odpowiadając na zarzut polityków PiS, że jest nielojalny wobec partii, Rzepecki podkreślił, że jest lojalny przede wszystkim wobec wyborców i programu PiS. "W programie PiS mamy jasno zapisane, że będziemy przeciwko podnoszeniu podatków, dlatego głosowałem za tym, żeby wyrzucić do kosza projekt ustawy paliwowej" - tłumaczył poseł.
Także głosowałem, żeby uchylić immunitet formalny posłowi Tarczyńskiemu, ale tu nie chodzi o pana posła Tarczyńskiego, tu chodzi ogólnie o klasę polityczną, o nas, parlamentarzystów. Uważam, że nie powinniśmy bronić kolesi, tylko powinniśmy być równi wobec prawa - dodał poseł. Wskazywał, że w dokumentach programowych PiS jest zapisane, że partia jest przeciw immunitetom formalnym.
Poseł Rzepecki został w piątek odwołany, w głosowaniu w Sejmie, z sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych.