W środę ministrowie z gabinetu premier Beaty Szydło podsumowywali dokonania swoich resortów po dwóch latach rządów, z uwzględnieniem przede wszystkim ostatniego roku. - Chcemy, aby Polacy mieli pełną i rzetelną wiedzę na temat pracy rządu premier Beaty Szydło, jesteśmy przejrzyści - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Konferencje ministrów odbywały się kolejno, co pół godziny, przez cały dzień. Pierwszy o godz. 9. prace resortu podsumował wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki. Ostatni - szef MSZ Witold Waszczykowski.

Posłowie Nowoczesnej na konferencji prasowej w Sejmie zaprezentowali ponad 40-stronicowy raport "Czarna Księga Rządów PiS". Każdy z ministrów rządu Beaty Szydło jest oceniany w raporcie przez polityków Nowoczesnej i działającą pod patronatem tej partii Sieci Eksperckiej Lepsza Polska. Oceny dotyczą najważniejszych działań rządu i ich potencjalnie negatywnych skutków

Za nami dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości. Półmetek, po którym formacja odpowiedzialna za polityczne, gospodarcze i społeczne zniszczenia w kraju odejdzie w polityczny niebyt lub... na fali kolejnych populistycznych haseł i przy pomocy zawłaszczonych instytucji państwowych przejmie władzę na kolejne lata - czytamy we wstępie raportu napisanym przez lidera ugrupowania Ryszarda Petru.

Szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer powiedziała, że patrząc na dwa lata rządów to widać, że "wzrost gospodarczy jest oparty tylko na konsumpcji przy spadku inwestycji, wydatki budżetowe są na kredyt mimo dobrej koniunktury".

Według Lubnauer politycy PiS "traktują publiczne pieniądze jak prywatne i służą one tylko jednemu - albo ich ideologicznym wizją, albo utrwalaniu ich władzy".

Zarzuciła rządowi PiS "niszczenie pozycji Polski na arenie międzynarodowej" oraz "instytucji państwa". - Zamiast sojuszników mamy wokół siebie coraz więcej wrogów - powiedziała posłanka. - Wzrost gospodarczy powinien się przekładać na poprawę jakości życia wszystkich Polaków, na to, żeby usługi państwa były coraz lepsze - zaznaczyła Lubnauer.

Obecni na konferencji posłowie Nowoczesnej podsumowali rządy poszczególnych ministerstw, które pokrywają się częściowo z ocenami z "Czarnej Księgi Rządów PiS".

Zdaniem Lubnauer ustawa o sieci szpitali "tylko pogłębia chaos i kolejki do lekarzy". - Cały system jest źle zorganizowany i niewydolny - mówiła. Jak dodała, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł "zajmuje się tym, żeby zabronić kobietom dostępu do pigułek >dzień po<, ograniczyć dostęp do in vitro, czy względnie zachęcać wszystkich Polaków na koszt państwa, do tego, żeby rozmnażali się jak króliki".

Minister edukacji Annie Zalewskiej Lubnauer zarzuciła "zniszczenie polskiej edukacji", zwracając uwagę m.in. na to, że "szkoły pracują na dwie zmiany". - Mamy w 2019 roku dwa roczniki, które będą równolegle szturmować szkoły średnie w związku z tym wiele dzieci zostanie pozbawione marzeń"  - podkreśliła posłanka.

Jej zdaniem sukcesem minister nauki szkolnictwa wyższego Jarosławowi Gowinowi było stworzenie projektu kodeksu dla nauki. "Ale ma jeden problem - tej ustawy nie popiera jego obóz polityczny, czyli PiS" - zauważyła.

Kamila Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Ministerstwu Sprawiedliwości "paraliż Trybunału Konstytucyjnego". - Ostatnie dwa lata to także niespotykana w historii wymiaru sprawiedliwości kompromitacja ministerstwa, czyli konieczność odrzucenia 265 kandydatów na asesorów ponieważ resort Zbigniewa Ziobry nie przedstawił dokumentów wymaganych prawem, nie przedstawił zaświadczeń, które były wymagane w ustawie - powiedziała posłanka.

Dodała, że "ostatnie dwa lata to dwie próby całkowitego upolitycznienia Krajowej Rady Sądownictwa - pierwszej przygotowanej przez resort Zbigniewa Ziobry, druga przygotowana przez prezydenta".

Zdaniem wicemarszałek Sejmu Barbary Dolniak "nie ma żadnych zmian systemowych, a takie są potrzebne jeżeli chodzi o reformę wymiaru sprawiedliwości. Sąd ma być bliżej obywatela, a my mamy tylko zmiany kadrowe" - powiedziała posłanka. Jej zdaniem dwa lata "rządów były zmarnowane".

Piotr Misiło ocenił działania ministerstwa rozwoju. Jego zdaniem "PiS i Mateusz Morawiecki utrudnia przedsiębiorcom prowadzenie biznesu". Michał Jaros dodał, że Nowoczesna ma pretensje do obecnej ekipy rządowej, że pomimo największej od lat koniunktury gospodarczej "nie dała szans na skokowy rozwój polskiego biznesu". -  Atmosfera budowana przez PiS wokół biznesu jako siedliska patologii niestety nie daje szansy na otwieranie nowych firm, a także na ich prowadzenie - ocenił.

Marek Sowa zarzucił ministrowi środowiska Janowi Szyszce brak startu programu "Czyste powietrze". - Jedynym pseudo-osiągnięciem jest cofnięcie finansowania z Narodowego Programu Ochrony Środowiska na wymianę kotłów węglowych. Rząd dalej myśli, że smog to problem czysto teoretyczny - powiedział.

Poseł skrytykował również ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka, dzięki któremu - ocenił - "mamy zastój w budowie dróg krajowych, dróg ekspresowych i autostrad" i "zastój na kolei, które paraliżują regionalny ruch pasażerski". - Mieszkanie plus, to program na razie realizowany w postaci listów intencyjnych - zaznaczył Sowa.

Adam Szłapka skupił się na ocenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jego zdaniem "PiS nie prowadzi polityki zagranicznej, a cała aktywność międzynarodowa skupia się na realizacji projektów wewnętrznych".

Jak dodał, podsumowaniem działalności ministra Antoniego Macierewicza są "jego relacje z prezydentem Andrzejem Dudą". - Pan prezydent od kilku miesięcy nie podpisał żadnych nominacji generalskich - zauważył poseł.

Według posła Nowoczesnej śmierć Igora Stachowiaka w maju 2016 roku na komisariacie policji we Wrocławiu powinna spowodować dymisję ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka.

Szłapka zarzucił ministrowi również, że "inwigiluje obywateli i opozycję".