Senat nie zgodził się w piątek na zatrzymanie i areszt wobec senatora Koguta, o co wystąpiła do Izby prokuratura. Za wyrażeniem zgody głosowało 32 senatorów, przeciw było 37, a 19 wstrzymało się od głosu. Do wyrażenia zgody potrzeba było 51 głosów.

Adam Bielan, pytany w Radiu Zet o tę sprawę przypomniał, że w Senacie, w odróżnieniu od Sejmu, wszystkie głosowania są tajne. Z całą pewnością musimy z tego wyciągnąć wnioski. Jest już propozycja zmian w regulaminie (Senatu), zmierzająca do tego, żeby tego rodzaju wyniki głosowania były jawne, żeby wyborcy wiedzieli, jacy senatorowie w takiej sprawie bronią kolegi - mówił.

Pytany, co prezes PiS Jarosław Kaczyński napisze w zapowiedzianym liście do senatorów Prawa i Sprawiedliwości, Bielan ocenił, że będzie to dość ostry list. Przypomniał, że Kaczyński namawiał senatorów ugrupowania do poparcia wniosku prokuratury ws. Koguta. Dopytywany przekonywał też, że głosowanie wbrew woli prezesa partii, nie jest przejawem "buntu" jej członków. Wicemarszałek Senatu przekazał ponadto, że sam głosował za wyrażeniem zgody na zatrzymanie i areszt Koguta. Uważam, że o tej sprawie powinien decydować sąd - dodał.

Jaki: Koledzy chcieli bronić kolegę

Tak naprawdę wydarzyła się przykra rzecz, tzn. koledzy chcieli bronić kolegę - ocenił z kolei Patryk Jaki w poniedziałek na antenie radiowej Trójki. Wiceminister podkreślił, że immunitet został stworzony m.in. po to, aby dbać, by parlamentarzyści nie bali się ujawniać z mównicy sejmowej, czy senackiej patologii władzy, a nie - jak mówił - po to, by "bronić przed pospolitymi przestępstwami". "W tym sensie uważam, że senatorowie popełnili gigantyczni błąd" - podkreślił Jaki.

Pamiętajmy, że w sprawach korupcyjnych, areszt tymczasowy jest jednym z najważniejszych środków przeprowadzania skutecznego śledztwa - dodał wiceminister. Ja sam nawet nie byłem świadomy, że w Senacie można w ogóle głosować nad immunitetem w sposób tajny, w Sejmie zazwyczaj głosuje się nad tym w sposób jawny"- powiedział Jaki. Pytany, czy dojdzie do próby zmiany regulaminu Senatu ws. jawnego głosowania, wiceminister odparł, że chciałby, żeby tak to się właśnie stało.

W grudniu ub.r. CBA zatrzymało pięć osób podejrzewanych o korupcję, wśród nich syna senatora Koguta, Grzegorza - wiceprezesa małopolskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym; której prezesem jest senator Kogut. Prokuratura chce postawić zarzuty, m.in. przyjęcia korzyści majątkowej na rzecz fundacji, również senatorowi Kogutowi, który zrzekł się immunitetu chroniącego parlamentarzystę i został przez PiS zawieszony w prawach członka partii.