- głosi komunikat Działu Prasowego Prokuratury Krajowej.
Komunikat dodaje, że skierowanie w piątek 29 czerwca br. przez Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej aktu oskarżenia do sądu to "efekt wszczętego w grudniu 2013 roku przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi śledztwa w sprawie przyjęcia przez Macieja G. korzyści majątkowej w kwocie 91 tysięcy złotych w związku z pełnieniem przez niego funkcji senatora i wiceprzewodniczącego senackiej Komisji Obrony Narodowej".
- czytamy w komunikacie Działu Prasowego PK.
Zdaniem PK zatem "postępowanie senatora zmierzało do uzyskania przez firmę jego znajomego uprzywilejowanej pozycji w stosunku do innych uczestników przetargu i w konsekwencji zdobycia przez nią wartego prawie 22 miliony złotych kontraktu dla wojska". , informuje komunikat.
Prokuratura dodaje, że oskarżyła także Macieja Grubskiego o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych, które składał jako senator RP. Przedmiotem zarzutów są oświadczenia z lat 2011-2012.
- głosi komunikat PK.
Maciej Grubski jest senatorem od 2007 roku, obecnie już trzecią kadencję.
W grudniu 2017 roku wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej senatora Grubskiego w celu postawienia mu czterech zarzutów skierowała do marszałka Senatu Prokuratura Krajowa.
W połowie stycznia br. Grubski zrzekł się immunitetu, a senacka Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich pozytywnie zaopiniowała oświadczenie o wyrażeniu zgody na pociągnięcie senatora do odpowiedzialności karnej.
Również w styczniu senator usłyszał zarzuty popełnienia czterech przestępstw, wskazywanych w sobotnim komunikacie PK. - - powiedział wtedy Grubski po wyjściu z prokuratury, gdzie stawił się wraz z obrońcą.
Przyznał, że postawiono mu cztery zarzuty - pierwszy dotyczący nieprawidłowości w przeprowadzeniu postępowania przetargowego dot. wirtualnego systemu pola walki dla wojsk specjalnych oraz trzy zarzuty dot. nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych, czyli różnicy między kwotą zadeklarowaną w oświadczeniach majątkowych złożonych w latach 2011-2012 a kwotą, która faktycznie znajdowała się na jego koncie.
- - podkreślał senator.