Jak wynika z akt zgromadzonych w IPN, do których dotarł "DGP", kierujący Sądem Najwyższym sędzia Józef Iwulski co najmniej czterokrotnie był w składach sądów, które skazywały za działalność opozycyjną w stanie wojennym.
Pytany o medialne doniesienia na poniedziałkowej konferencji prasowej, Zbigniew Ziobro ocenił, iż pokazują one, "jak nieprecyzyjny był do tej pory SN w opisywaniu historii zaszłej, związanej z dorobkiem orzeczniczym poszczególnych sędziów pracujących w SN". - - podkreślił minister.
- - dodał Ziobro.
Jego zdaniem przypadek sędziego Iwulskiego "mówi sam za siebie". - - zauważył szef MS.
- - podkreślił minister sprawiedliwości.
Ziobro był też pytany, jak on zaopiniowałby sędziego SN Stanisława Zabłockiego, który "jest chyba kryształowym człowiekiem".
W czwartek Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zaopiniowała oświadczenia pięciu sędziów Sądu Najwyższego, którzy mimo ukończenia 65. roku życia wyrazili wolę dalszego orzekania w tym sądzie. Oświadczenia siedmiu sędziów, w tym prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Józefa Iwulskiego oraz prezesa Izby Karnej Stanisława Zabłockiego, zostały zaopiniowane negatywnie.
Minister zastrzegł, iż "nie śmiałby podnosić wobec sędziego Zabłockiego jakichkolwiek zarzutów tej natury, które pojawiają się wobec niektórych innych sędziów, związanych z ich przeszłością". - dodał minister.
Przypomniał, że ustawa o SN - której TK nie zakwestionował - wymaga obok złożenia zaświadczenia o woli dalszego orzekania także złożenia zaświadczenia lekarskiego. - - powiedział.
Prezes Zabłocki w swym oświadczeniu nie powołał się bezpośrednio na nową ustawę o SN, lecz na konstytucję. W poniedziałek w oświadczeniu zamieszczonym na stronie SN napisał, że w okresie stanu wojennego i do demokratycznego przełomu lat 1989/1990 był adwokatem, a sędzią SN został w kwietniu 1991 r.
"W trakcie mojej pracy w adwokaturze starałem się zachowywać tak, jak powinni zachowywać się porządni ludzie i odważni adwokaci. Prawdą jest, że broniłem w kilku procesach, które można określić mianem politycznych i w każdym z nich uczyniłem - w moim przekonaniu - wszystko, co mógł uczynić adwokat dla reprezentowanej osoby. Były to obrony głównie studentów i młodych pracowników naukowych mojej macierzystej uczelni, czyli Uniwersytetu Warszawskiego, represjonowanych za działalność opozycyjną" - dodał w tym oświadczeniu.
Zabłocki dodał, że sprawą jego życia "było reprezentowanie w procesie rehabilitacyjnym, który toczył się w 1990 r. przez Izbą Wojskową SN, bohaterskiego rotmistrza Witolda Pileckiego".