Dziennik Gazeta Prawana logo

Senacka komisja planów nie zmienia. Prace nad przepisami zmieniającymi rynek finansowy trwają dalej

16 listopada 2018, 13:16
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Przewodniczący komisji Grzegorz Bierecki podczas posiedzenia senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych
Przewodniczący komisji Grzegorz Bierecki podczas posiedzenia senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych/PAP
Senacka komisja budżetu i finansów zdecydowała w piątek, że zgodnie z planem zajmie się ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym.

Wniosek o zdjęcie tego punktu z porządku obrad złożył senator Kazimierz Kleina (PO). Tłumaczył to wątpliwościami konstytucyjnymi wobec poprawki do ustawy, złożonej w drugim czytaniu w Sejmie przez klub PiS i przyjętej w sejmowym głosowaniu, wprowadzającej m.in. możliwość przejmowania banków przez inne banki za zgodą KNF.

Dodał, że poprawka ta ma najprawdopodobniej związek z zarzutami korupcyjnymi, jakie pod adresem b. szefa KNF Marka Chrzanowskiego wysunął Leszek Czarnecki w związku z ich nagraną i opublikowaną przez "Gazetę Wyborczą" rozmową z marca br.

Szef komisji senator Grzegorz Bierecki uznał jednak, że nie ma podstaw do zdejmowania tego punktu i większość komisji poparła jego stanowisko.

Punkt ten ma być rozpatrywany przez komisję w piątek w godzinach popołudniowych.

9 listopada Sejm uchwalił zmiany w kilku ustawach w związku ze wzmocnieniem nadzoru oraz ochrony inwestorów na rynku finansowym.

Jedna z przyjętych z inicjatywy PiS poprawek zakłada m.in., że w razie obniżenia sumy funduszy własnych banku, poniżej wymaganego w Prawie bankowym poziomu, albo powstania niebezpieczeństwa takiego obniżenia Komisja Nadzoru Finansowego "może podjąć decyzję o przejęciu banku przez inny bank za zgodą banku przejmującego", jeżeli nie zagrozi to bezpieczeństwu środków gromadzonych na rachunkach w banku przejmującym, obniżeniem funduszy własnych banku przejmującego poniżej wymaganego prawem poziomu, ani nie stworzy takiego niebezpieczeństwa. Decyzja KNF "może zawierać warunki i terminy przejęcia banku przez inny bank".

11735582-beata-mazurek.jpg
Beata Mazurek

Mazurek pytana w czwartek przez dziennikarzy, czy prace nad nowelizacją, która trafiła do Senatu, zostaną wstrzymane, odpowiedziała: "nie ma takiej potrzeby". - - dodała.

W środę Mazurek mówiła, że poprawka jest związana z wdrożeniem dyrektywy unijnej, "więc byliśmy zobowiązani ją przyjąć". Dopytywana w czwartek, o którą konkretnie dyrektywę UE chodzi odpowiedziała: -

- - dodała rzeczniczka PiS.

Zapytana skąd tak długa, pięcioletnia zwłoka pomiędzy komunikatem Komisji Europejskiej, a zgłoszeniem poprawki wprowadzającej jej wytyczne Mazurek zaznaczyła, że przepisy unijne są wprowadzane do polskiego prawodawstwa sukcesywnie.

Zapewniła też, że poprawki zgłaszane przez PiS nie są "ustalane przez telefon". - podkreśliła. -

W środę posłowie PO ocenili, że PiS w trakcie prac nowelizacją pisało prawo "pod zamówienie publiczne, a właściwie korupcyjne", wprowadzając poprawkę, która - ich zdaniem - ma uprościć możliwość "przejęcia banku".

Szef klubu PO Sławomir Neumann mówił, że 7 listopada doniesiono do prokuratury o propozycji korupcyjnej Chrzanowskiego sięgającej 40 mln zł. - - powiedział Neumann.

Jak dodał, następnego dnia komisja finansów pozytywnie zaopiniowała tę poprawkę, później głosami PiS została ona przyjęta podczas głosowania w Sejmie.

W czwartek Cezary Tomczyk, jeden z trójki posłów PO, którzy weszli z kontrolą poselską do Ministerstwa Finansów mówił, że uzyskali pismo do minister finansów Teresy Czerwińskiej skierowane z KNF, podpisane przez Marka Chrzanowskiego. Według posłów PO, w piśmie tym jest fragment dot. reguł przejmowania banków brzmiący: "rozwiązaniem tej kwestii byłoby wprowadzenie zmian ustawowych, umożliwiających Komisji Nadzoru Finansowego aranżowanie przejęć wyłącznie za zgodą banku przejmującego" - odczytał Tomczyk. - dodał.

Mazurek była pytana w czwartek, jak ocenia interwencję posłów PO w Ministerstwie Finansów. - - dodała.

Rzeczniczka PiS zaznaczyła też, że "od chwili złożenia zawiadomienia do momentu wszczęcia postępowania minęło dwa i pół roku. - - powiedziała Mazurek.

Pytana, czy powstanie komisja śledcza ws. wyjaśnienia afery KNF, co postuluje PO, Mazurek powiedziała, że PiS zawsze podkreśla, iż "komisja śledcza powinna powstać wtedy kiedy nie działają instytucje państwa". - - zaznaczyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj