Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd tworzy nową organizację przedsiębiorców. Za usługi trzeba będzie zapłacić nawet 180 tys. złotych

29 listopada 2018, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
biznes
biznes/Shutterstock
Resort przedsiębiorczości buduje organizację, która ma ułatwić polskim pracodawcom lobbowanie w Brukseli. Pod warunkiem że za to zapłacą. I to nawet 180 tys. zł miesięcznie.

Przedstawiciele biznesu nie kryją oburzenia. Razi ich przede wszystkim to, że władza w rozsyłanych e-mailach obiecuje, że ci, którzy przystąpią do Business Poland House, będą mieli możliwość uczestnictwa w unijnym procesie legislacyjnym i prezentacji swojego stanowiska.

– pyta chcący zachować anonimowość prezes dużej spółki farmaceutycznej. Na pewno przynależność do BPH będzie luksusem. Z materiałów, do których dotarliśmy, wynika, że firmy o rocznych przychodach powyżej 1 mln zł miałyby płacić od 83 do 180 tys. zł miesięcznie. To oznacza, że niektóre na roczną składkę musiałyby wydać... więcej, niż zarabiają.

– komentuje Arkadiusz Pączka, dyrektor centrum monitoringu legislacji w Pracodawcach RP.

Zastrzeżenia ma również Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – – wskazuje.

Projekt stworzenia BPH powierzono Ministerstwu Przedsiębiorczości. Jak jednak można przeczytać w resortowych dokumentach, do których dotarliśmy, „sprawa ma charakter strategiczny oraz została uzgodniona z Kancelarią Premiera”. Samo ministerstwo jest zaskoczone tym, że wiemy o pomyśle. Na szereg naszych pytań (m.in. o zasady pokrywania kosztów funkcjonowania związku i to, czy firmy, które do niego nie przystąpią, będą miały prawo konsultować projekty aktów prawnych) otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź: "Inicjatywa powstaje z potrzeby zwiększenia aktywności polskich przedsiębiorców w procesach legislacyjnych prowadzonych w Brukseli".

Dom Polski w Brukseli

Powstanie nowa organizacja przedsiębiorców. Specyficzna, gdyż tworzy ją rząd, a nie prywatny biznes.

Nowy podmiot ma się nazywać Business Poland lub Business Poland House (dalej jako BPH). Działać będzie na początku tylko w Brukseli.

Co zapewni swoim członkom? Jak czytamy w ofercie skierowanej do firm, możliwa będzie m.in. prezentacja swojego stanowiska i uczestnictwo w unijnym procesie legislacyjnym. Przedsiębiorcy, którzy przystąpią do BPH, będą mogli liczyć na udział w debatach eksperckich z ważnymi osobami, a także na wsparcie merytoryczne udzielane przez lobbystów. Do tego dzięki przynależności „budowana będzie sieć relacji z decydentami”, możliwa m.in. dzięki "stałej współpracy z ministerstwami".

Rządowa (nie)zależność

Dobra oferta? Zdaniem przedstawicieli istniejących już organizacji pracodawców oraz menedżerów dużych spółek, z którymi rozmawialiśmy – raczej co najmniej nierozsądny pomysł albo i szantaż. Za bycie członkiem BPH firmy będą musiały płacić; i to dużo. Przedsiębiorcy zaś zastanawiają się, czy nie będzie to opłata za możliwość bycia blisko ucha rządzących, której z kolei firmy spoza organizacji zostaną całkowicie pozbawione.

– przyznaje Arkadiusz Pączka, dyrektor centrum monitoringu legislacji w Pracodawcach RP.

Inna kwestia, czy przedsiębiorcy należący do BPH na arenie unijnej będą w stanie coś wskórać.

– zaznacza Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

– Po drugie, jeśli np. komisarz europejski będzie chciał poznać stanowisko polskiego rządu, to porozmawia z premierem polskiego rządu, a nie z przedstawicielem fikcyjnie niezależnej organizacji. Siłą przedsiębiorców w UE może być jedynie niezależność od rządów państwowych. Efekty można osiągnąć tylko wtedy, gdy to rząd będzie wspierał swoich przedsiębiorców, a nie gdy przedsiębiorcy będą popierać rząd – kontynuuje szef ZPP.

Państwowy samorząd

Nowy związek pracodawców ma być teoretycznie od władzy niezależny. W praktyce jednak będzie inaczej. Głównym dowodem na to jest fakt, że do zapisania się zachęca Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Nie kryje ono, że koncepcja BPH została uzgodniona z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, a cały projekt "ma charakter strategiczny". Resort chciałby również, aby zainteresowani przedsiębiorcy podpisali pełnomocnictwo dla wskazanej przez urzędników osoby – jednego z pracowników Giełdy Papierów Wartościowych – do reprezentowania biznesu na zgromadzeniu założycielskim nowej organizacji. Zakres pełnomocnictwa zresztą jest szeroki i pozwala wyznaczonej przez ministerstwo i zaakceptowanej przez przedsiębiorców osobie "dokonywać wszelkich czynności prawnych i faktycznych niezbędnych dla lub związanych z założeniem związku".

Nasz rozmówca ze spółki zrzeszonej w Konfederacji Lewiatan podkreśla, że rządowy pomysł jest niebezpieczny dla większości polskich przedsiębiorców. Sprowadza się bowiem do osłabienia roli działających już organizacji pracodawców. Te zaś – oprócz działań na arenie unijnej – odgrywają istotną rolę w wewnętrznej polityce gospodarczej.

– tłumaczy.

Arkadiusz Pączka przypomina, że pomysł tworzenia upaństwowionego samorządu gospodarczego nie jest wcale nowy. W połowie 2016 r. w resorcie rozwoju urzędnicy rozpoczęli "prace analityczne nad wypracowaniem systemowego rozwiązania sytuacji związanej z niedostateczną formą reprezentacji mikro- i małych przedsiębiorstw wobec władz centralnych i samorządowych". Niewiele później obecna minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz przyznała, że w rządzie trwają rozmowy nad tym, jak powinien być reprezentowany w Polsce biznes. Pojawiło się kilka koncepcji. Jedna z nich przewidywała wprowadzenie obowiązku przynależności do samorządu gospodarczego. Przy czym nie było ustalone, czy powinna to być jedna ogólnopaństwowa organizacja, czy po prostu każdy przedsiębiorca musiałby wybrać jedną z już istniejących prywatnych inicjatyw.

– zaznacza Arkadiusz Pączka. Pytanie brzmi, czy tworzone przez Ministerstwo Przedsiębiorczości na zlecenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów BPH nie jest wstępem do stworzenia państwowego samorządu gospodarczego – już nie w Brukseli, a w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj