Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór o ECS przybiera na sile. "Krąg dawnych działaczy chce napisać historię Solidarności od nowa"

1 lutego 2019, 21:08
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku
Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku/Shutterstock
"Oni chcą napisać w ogóle inną historię, mówiąc wprost sfałszować historię i stworzyć alternatywną wizję" - prof. prof. Andrzej Friszke w "Faktach po Faktach" komentuje propozycję utworzenia działu im. Anny Walentynowicz w Europejskim Centrum Solidarności.

- ocenia prof. Andrzej Friszke w TVN24.

Jego zdaniem, chcą napisać w ogóle inną historię. - – dodaje.

Gliński: Nie ma mowy o przejęciu czy ręcznym sterowaniu

- zapewnił z kolei wcześniej w rozmowie z portalem wPolityce.pl. wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. Wskazał, że dobrze by było, by w instytucji dot. ogólnopolskiego dziedzictwa były reprezentowane różne wrażliwości.

We wtorek w siedzibie MKiDN odbyło się spotkanie ws. Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, w którym uczestniczyli wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, wiceminister kultury Jarosław Sellin, p.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Podczas spotkania ministerstwo przedstawiło swoje propozycje w sprawie przyszłości ECS; resort stoi na stanowisku, że organizatorzy ECS powinni mieć wpływ na sposób funkcjonowania tej instytucji "stosownie do ich zaangażowania finansowego w jej prowadzenie" (miasto Gdańsk, MKiDN, woj. pomorskie).

P.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przyznała w środę w Polsat News, że propozycje ministerstwa są dla pozostałych organizatorów ECS "trudne do przyjęcia". - zaznaczyła Dulkiewicz.

Gliński odnosząc się do tej wypowiedzi podkreślił, że "nie ma mowy o przejęciu tej instytucji, ręcznym sterowaniu czy >opowiadaniu historii po swojemu- A takie zarzuty, niestety, pojawiają się w przestrzeni publicznej. Stanowczo je dementuję. Polska jest w tej chwili silnie podzielona i dobrze by było, by w instytucji dotyczącej ogólnopolskiego dziedzictwa były reprezentowane różne wrażliwości - dodał.

Szef resortu kultury przypomniał, w rozmowie z portalem, propozycje złożone przez MKiDN. -

Jak mówił, dodał.

Zwrócił uwagę, że wspomniane osoby "nie przychodzą do tego Centrum, nie uważają go za swoje miejsce". wyjaśnił minister kultury.

Zdaniem wicepremiera Glińskiego ocena bieżącej działalności ECS "nie może być pozytywna". powtórzył szef MKiDN.

Zaznaczył jednak, że nie ocenia "działalności merytorycznej i samej wystawy", ale "Centrum jest przestrzenią publiczną, w której pojawiają się różnego typu wydarzenia polityczne. I w stu procentach są to wydarzenia polityczne związane z opozycją, często z tą radykalną opozycją. Odbywały się tam przecież wydarzenia z udziałem tzw. Komitetu Obrony Demokracji".

Minister kultury w rozmowie z portalem wPolityce.pl odniósł się również do sprawy wysokości dotacji dla ECS. tłumaczył Gliński.

- dodał.

Jak mówił dziwi się, że pojawiają się informacje o rzekomych zagrożeniach dla ECS, skoro ich propozycje były sformułowane jasno i ministerstwo przedstawiło je publicznie, "właśnie po to by uniknąć kontrowersji". - zauważył minister kultury.

Dulkiewicz poinformowała w czwartek, że w sobotę odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiego Centrum Solidarności, podczas którego - z marszałkiem województwa - przedstawią szczegóły propozycji MKDiN odnośnie ECS. Zapowiedziała też, że w piątek ma ruszyć społeczna zbiórka pieniędzy na funkcjonowanie ECS. Ma ją zorganizować pochodząca z gminy Pruszcz Gd. Patrycja Krzymińska, która po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zainicjowała spontanicznie na Facebooku akcję zbiórki do wirtualnej "puszki prezydenta". Zebrano w ten sposób 16 mln zł.

Z listem do premiera Mateusza Morawieckiego o pilne podjęcie decyzji ws. sprawie przywrócenia dotychczasowego dofinansowania przez budżet państwa działalności ECS zwróciło się w środę kilkunastu parlamentarzystów oraz europosłów PO i Nowoczesnej z Pomorza.

W październiku ub.r. resort kultury i dziedzictwa narodowego podjął decyzję o powrocie w 2019 r. do podstawowej kwoty dotacji podmiotowej dla Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku w wysokości 4 mln zł. Jak uzasadniano - taka kwota jest zapisana w umowie o współprowadzeniu ECS. Instytucja w ostatnich latach otrzymywała dotację podmiotową na poziomie ponad 7 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj