Jak poinformował w rozmowie z PAP wiceprezes Wiosny Marcin Anaszewicz, podczas piątkowego spotkania z wiceszefem KE Robert Biedroń będzie chciał rozmawiać o kwestii praworządności i planach KE dotyczących powiązania z przestrzeganiem jej zasad wypłaty środków europejskich.

W szczególności - jak zaznaczył Anaszewicz - b. prezydent Słupska będzie chciał przekazać Timmermansowi swoją koncepcję przekierowywania funduszy unijnych dla państw naruszających zasadę rządów prawa do samorządów, która gwarantowałaby, że za uchybienia władz nie byliby karani obywatele.

- Uważamy, że to jest skuteczniejszy mechanizm, bo zaproponowane przez Komisję rozwiązanie, które miałoby objąć całe kraje członkowskie, mogłoby mieć bardzo negatywny wpływ na gospodarkę i działania samorządów - podkreślił wiceprezes partii Biedronia.

Z kolei w sobotę lider Wiosny ma zaplanowane spotkania z trzema socjaldemokratycznymi szefami rządów państw UE: premierem Szwecji Stefanem Loefvenem, Hiszpanii Pedro Sanchezem i Portugalii Antonio Costą.

Jak powiedział PAP Anaszewicz, wśród tematów spotkania Biedronia z Loefvenem znajdą się kwestie związane z zieloną transformacją i jakością rządzenia - w tym tworzenie prawa, konsultacje społeczne i niezależność służby cywilnej. Z premierem Hiszpanii rozmowa dotyczyć ma m.in. majowych wyborów do PE oraz oferty dla młodych Europejczyków, zaś na agendzie spotkania lidera Wiosny z szefem portugalskiego rządu znajdzie się polityka gospodarcza, w tym przeciwdziałanie kryzysom gospodarczym.

Tego samego dnia Biedroń ma odbyć spotkanie z europejskimi samorządowcami, poświęcone wymianie doświadczeń ze szczebla lokalnego. Weźmie też, obok unijnej komisarz ds. polityki regionalnej Coriny Cretu oraz burmistrzów m.in. Malmoe i Aten, udział w panelu dotyczącym polityk miejskich i lokalnych.

Jak zaznaczył Anaszewicz, intencją przyświecającą rozmowom Biedronia z europejskimi liderami politycznymi jest "wzięcie sprawy we własne ręce" i "budowa alternatywnej dyplomacji wobec tej, która trochę nieudolnie uprawiana jest przez obecny polski rząd, ale też w sposób niewystarczający przez partie opozycyjne".

- Te spotkania mają dwa główne cele: po pierwsze, budowanie dobrych relacji Wiosny z przywódcami europejskimi i po drugie - pokazanie politykom europejskim, że w Polsce jest ugrupowanie, które ma bardzo mocne przekonanie, że Polska musi być w UE, że mamy pewien pomysł na to, jak Unia może się zmieniać tak, żeby była bliżej Europejczyków, żeby wzmacniała politykę spójności, politykę solidarności, równości - mówił współpracownik Biedronia.

- Nie ukrywamy, że chcemy trochę wzmocnić wizerunek Polski na arenie europejskiej, bo ostatnie miesiące pokazują, że polski rząd spycha polską politykę zagraniczną na manowce - dodał.

Jak zaznaczył, w minionych miesiącach Biedroń spotykał się też z innymi przywódcami partii europejskich, m.in. z ówczesnym szefem partii En Marche Emmanuela Macrona Christophem Castanerem i liderami ugrupowań socjaldemokratycznych.

Pytany, czy Wiosna nie obawia się krytyki w związku ze spotkaniem Biedronia z wiceszefem KE, który kojarzony jest z unijną presją na Polskę i prowadzonymi wobec niej postępowaniami, Anaszewicz podkreślił, że Timmermans jest jednym z najważniejszych polityków w strukturach europejskich, który odpowiada w Komisji za "bardzo ważny obszar dotyczący praworządności".

- Polscy politycy za bardzo się obrażają i zapominają, że dyplomacja to jest pewien długotrwały proces. Nie można prowadzić dyplomacji od spotkania do spotkania, od kryzysu do kryzysu. Bez tego typu spotkań, budowania dobrych relacji, rozmawiania o tym, co łączy, ale też czasami co dzieli, nie można mówić o nowoczesnej dyplomacji - zaznaczył.

Na brak myślenia długofalowego w polityce zagranicznej czy edukacji historycznej wskazuje też - według niego - ostatni kryzys między Polską a Izraelem.

Pytany, czy Frans Timmermans byłby dobrym szefem KE, wskazał, że jest on "jedną z najbardziej doświadczonych osób w strukturach europejskich", która - po zajmowaniu się w KE problematyką praworządności - ma "ogromne kompetencje do zajmowania najwyższych funkcji w tych strukturach". - Ale poczekajmy na jego wystąpienie w Madrycie, na jego program - zastrzegł.

W czasie dwudniowego kongresu w Madrycie Partia Europejskich Socjalistów ma udzielić oficjalnego poparcia kandydaturze Timmermansa na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz przyjąć manifest programowy na majowe wybory do europarlamentu.

Formalną decyzję o tym, do której frakcji w PE dołączyć, Wiosna Biedronia ma podjąć dopiero po majowych wyborach europejskich. Ugrupowanie od początku deklaruje jednak, że "najbliżej" pod względem wyznawanych wartości i proponowanych rozwiązań programowych jest mu do związanej z PES grupą Socjalistów i Demokratów.