PiS nie zrealizował zapowiadanego kampanii programu, nie rozliczył prywatyzacji, utrzymuje polski kontyngent w Iraku i bezprawnie wykorzystuje CBA do politycznych porachunków - to tylko
część zarzutów, które Lepper postawił Prawu i Sprawiedliwości.
Szef Samoobrony, która właśnie rozpoczęła kampanię wyborczą, wezwał też premiera, by pozwał go do sądu w trybie wyborczym, co pozwoli szybko wyjaśnić sprawę rzekomego nielegalnego
finansowania przez Jarosława Kaczyńskiego Porozumienia Centrum ze środków Agencji Wydawniczej "Solidarność".
"Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu chodzi tylko i wyłącznie o absolutną władzę i przykrycie prawdy na temat 17 lat przemian" - grzmiał Lepper. "Dlaczego nie mamy prawdy na temat prywatyzacji, rozkradania majątku narodowego, złodziejskiej prywatyzacji, która doprowadziła do ruiny zakłady pracy?" - wyliczał "krzywdy narodu" szef Samoobrony.
Tłumaczył, że jego partia weszła do koalicji m.in. po to, by rozliczyć prywatyzację. I atakował wprost samego premiera. "Jarosław Kaczyński wkrótce będzie interpretował Pismo Święte i mówił biskupom, że nie wiedzą, co tam pisze" - ironizował Lepper, zarzucając premierowi, że uważa się za wiedzącego wszystko najlepiej.