"Zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce negocjujemy od wielu miesięcy. Znam wszystkie szczegóły i wiem, że ten projekt nie jest w żaden sposób związany z ustawą 447. Politycy opozycji, którzy próbują łączyć amerykańską ustawę z naszymi negocjacjami, szkodzą bezpieczeństwu Polski" - napisał w piątek na Twitterze Błaszczak.

Reklama

Jego wypowiedź ma związek z wypowiedzią prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza, który zwrócił się w piątek z pytaniem do rządu Prawa i Sprawiedliwości czy prawdą jest, że żeby powstał Fort Trump muszą zostać zapłacone przez Polskę roszczenia dla obywateli narodowości żydowskiej. Kwestie takiej zależności podchwyciły media. Pytany o to był w piątek m.in. rzecznik prasowy Prezydenta RP Błażej Spychalski. W Radiu 24 zapytano go o doniesienia mediów sugerujące, że amerykański Kongres może uzależnić budowę Fort Trump w Polsce od tego, czy Polska wypłaci odszkodowania za bezspadkowe mienie pożydowskie.

Z mojej wiedzy wynika, że nigdy w takiej formule ta sprawa nie była stawiana - odparł rzecznik. Jak dodał, w Polsce kwestię zwrotu mienia pożydowskiego można dochodzić na ścieżce sądowej, a sprawa zwrotu mienia bezspadkowego - zgodnie z polskim prawem - "jest zamknięta". Polska zabiega o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, polegającej od kilku lat na rotacji bez przerw między kolejnymi zmianami. Pod koniec września ub.r. w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę "Fort Trump".

Przyjęta przez Kongres USA i podpisana w maju 2018 r. przez prezydenta Trumpa ustawa o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST Act, potocznie zwana ustawą 447), dotyczy zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom, ale jej zapisy mają głównie symboliczny, deklaratywny charakter.

Strona amerykańska wielokrotnie podkreślała, że przepisy ustawy "JUST" mają głównie symboliczny, deklaratywny charakter. W środę ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher powiedziała, że w ustawie 447 nie ma nic, czego można się obawiać; ona dotyczy tylko raportu dla Kongresu USA, który nie będzie zawierał żadnych prawnych czy finansowych zobowiązań dla kogokolwiek.