"Sieci" ujawniły, że popularną na Facebooku (800 tys. polubień) witrynę założył Mariusz Kozak-Zagozda, obecnie pracownik m.in. warszawskiego ratusza i Platformy Obywatelskiej. On sam potwierdził ten fakt, jednak dodał, że sprzedał witrynę w październiku 2017 r. Jak wynika z danych w Krajowym Rejestrze Sądowym, które oglądaliśmy, Kozak-Zagozda wciąż występuje jednak jako wiceprezes zarządu Fundacji Gloria Polonia, która zajmuje się „działalnością portali internetowych” i „reklamą”.

Działający od 2014 r. "Sok z Buraka" ma ogromne zasięgi na Facebooku. Udostępnia głównie linki do stron atakujących Prawo i Sprawiedliwość, takich jak koduj24.pl, crowdmedia.pl czy wiadomo.co – portalu prowadzonego przez Przemysława Szubartowicza.

„Sok...” wypuszcza dziesiątki memów, które na bieżąco „komentują” wydarzenia polityczne. W publikowanych materiałach graficznych balansuje na granicy prawdy i fikcji. Choćby wtedy, gdy obrócił telefon na zdjęciu Jarosława Kaczyńskiego w taki sposób, aby wydawało się, że prezes PiS trzyma go do góry nogami. W październiku 2016 r. portal opublikował fake news, mówiący o tym, że Małgorzata Terlikowska i Małgorzata Wassermann miały w przeszłości dokonać aborcji.

Równolegle do „Soku…” istnieją strony takie jak „Racjonalna Polska” (250 tys. lajków, 21 administratorów), „Nie lubię PiS-u” (431 tys. lajków, 7 administratorów), „PiS na księżyc” (151 tys. lajków, 10 administratorów), „Mamy dość PiSu” (115 tys. lajków, 13 administratorów) czy „mygorszysort.pl” (96 tys. lajków, 6 administratorów). Wszystkie udostępniają newsy z tych samych źródeł. Choćby ze wspomnianej witryny crowdmedia.pl. Strona należy do firmy zarządzanej przez Kingę Górską, prywatnie żonę Michała Górskiego, kandydującego z 10. miejsca wrocławskiej listy PO-KO do Sejmu.

W rozmowie z DGP Kinga Górska mówi, że nie zna osobiście nikogo, kto prowadziłby „Sok…”, ale cieszy ją, że strona udostępnia wartościowe treści publikowane przez CrowdMedia. Z kolei Andrzej Szuliński, który obecnie administruje stroną „Soku…”, mówi nam, że „powstaje ona w całości pro publico bono”. Odmówił komentarza w sprawie ewentualnych powiązań „Soku...” z takimi stronami jak „Racjonalna Polska” czy „Nie lubię PiSu”.