Korwin-Mikke dziękował tym, którzy oddali głosy na Konfederację.

Według wstępnych wyników wyborów to grupowanie otrzymało 6,4 proc. głosów.

Podziękował telewizji publicznej.

- Dziękuję telewizji pisowskiej. Polacy nienawidzą, jak się kogoś krzywdzi. Dzięki telewizji publicznej mamy ten znakomity wynik. Jeszcze raz dziękuję panu Jackowi Kurskiemu. Mam nadzieję, że będzie siedział. To, że zrobił głupotę nie znaczy, że ma to mu ujść płazem - powiedział.

- Ostatnio mieliśmy 6,1 i wyszło 4,5 w związku z tym ja bym się w tej chwili nie cieszył - podkreślał Korwin-Mikke. Zwrócił uwagę, że w tych wyborach Konfederacja uruchomiła własny ruch kontroli wyborów.

Prezes KORWiN podkreślał także, że w Konfederacji współpracowały różne środowiska, wymienił m.in. narodowców, ultrakatolików, libertarian czy monarchistów. - Graliśmy jako jedna drużyna, szło nam wspaniale i mam nadzieję, że te wyniki to odbiją - powiedział.

Korwin-Mikke dziękował również wyborcom. - To są ludzie, którzy chcą, żeby coś się zmieniło. Hasło brzmiało: "Albo kontynuacja, albo Konfederacja". Oni wybrali Konfederację - powiedział.

Frekwencja w niedzielnych wyborach do Sejmu i Senatu wyniosła 61,1 proc. - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza. Lokale wyborcze były otwarte od godz. 7 do 21.

Polacy w niedzielnym głosowaniu wybrali 460 posłów i 100 senatorów. Do zakończenia głosowania o godz. 21 trwała cisza wyborcza.