Ponadto Pogonowski w rozmowie z portalem tvp.info przyznał, że Marian Banaś był sprawdzany kilkukrotnie przez UOP i ABW, a zatem niezależnie od tego kto sprawuje władzę w państwie. W jego ocenie, jest to najlepszy dowód na apolityczność tej służby. Postępowania sprawdzające mają charakter procedury quasi administracyjnej, a nie działań operacyjnych, a Agencja nie posiada uprawnień do objęcia osoby sprawdzanej kontrolą operacyjną. Dopiero za pomocą tego narzędzia możliwe byłoby ustalenie wszystkich kontaktów osób sprawdzanych, w tym z ich dalszego otoczenia - powiedział szef ABW pytany przez portal o działania Agencji podejmowane wobec Banasia.

Reklama

Na uwagę, że ABW ma kompetencje do prowadzenia takiej kontroli odpowiedział: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego otrzymała od ustawodawcy możliwość stosowania kontroli operacyjnej, ale tryb wykorzystania tego narzędzia jest ściśle określony przepisami.(...) Zgodnie z ustawą postanowienie o jej wszczęciu każdorazowo podejmuje Sąd Okręgowy w Warszawie na pisemny wniosek szefa ABW złożony po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego. Użycie tego środka ma jednak charakter ostateczny, gdy inne sposoby pozyskania informacji okazały się bezskuteczne albo nieprzydatne.

Pogonowski zapewnił też, że Agencja, realizując procedurę sprawdzającą wobec Banasia w pełni wywiązała się z obowiązków, które na nią nakładają przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych. Zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz zachowaniem rzetelności i bezstronności ABW przeprowadziła postępowanie sprawdzające, które zakończyło się wydaniem mu m.in. w 2016 r. poświadczenia bezpieczeństwa. ABW nie działa w próżni, ale opiera się m.in. na informacjach od szeregu instytucji, bardzo często +na co dzień znających+ osobę opiniowaną, jej sytuację majątkową i otoczenie - wyjaśnił szef ABW. Dodał, że nigdy też wcześniej, również w mediach, nie podawano w jakąkolwiek wątpliwość sytuacji majątkowej czy otoczenia biznesowego pana Mariana Banasia.

Zapytany, czy do ABW nie dotarły żadne niepokojące informacje dotyczące Banasia podkreślił: Żadna z zapytywanych w toku postępowania instytucji, w tym: Urząd Skarbowy, Policja, inne służby, nie wskazały na jakiekolwiek zagrożenie dla dawania przez pana Mariana Banasia rękojmi zachowania tajemnicy. Co więcej, ABW rozpoznając, czy dana osoba daje rękojmię zachowania tajemnicy, nie działa sama z siebie. Działania te prowadzone są na wniosek uprawnionego organu. Podkreślam, ABW nie ma prawa prowadzić ciągłej inwigilacji osób posiadających dostęp do informacji niejawnych.

Pogonowski był też pytany też o znajomość z Banasiem. Nie uciekam od tematu i nie zaprzeczam, że faktycznie znam Mariana Banasia. Trudno jednak mówić w tym przypadku o +związkach+ z panem ministrem Banasiem. Nasze kontakty miały zawsze charakter służbowy i wiązały się z pełnionymi przez nas funkcjami - odpowiedział.

Wyjaśnił, że Banaś był Szefem Służby Celnej, wiceministrem finansów, Szefem Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) i w każdym z tych miejsc aktywnie zwiększał dochody budżetu państwa. Działania ABW, podobnie jak KAS i innych organów, również obejmują obszar przestępstw VAT-owskich, stąd te relacje były naturalne i potrzebne - dodał.

Szef ABW poinformował również, że Banaś był sprawdzany przez UOP, a następnie przez ABW w latach 2001, 2006, 2013 oraz 2016. Nigdy nie było wobec niego zastrzeżeń. Tym samym trudno założyć, (że kontrole te - PAP) były determinowane względami politycznymi. (...) Kolejne poświadczenia panu Marianowi Banasiowi wydawane były przez UOP i ABW, niezależnie od tego, która siła polityczna sprawowała władzę w danym czasie. Jest to najlepszy dowód apolityczności Służby realizującej swoje działania wyłącznie dla dobra Rzeczypospolitej Polskiej - podkreślił.

Zapytany, czy obecne działania ABW wobec Banasia mogą zakończyć się odebraniem mu dostępu do informacji tajnych, odmówił udzielania informacji. O postępowaniach informować nie mogę - zastrzegł.

Reklama