Schetyna podczas wystąpienia wskazywał, że delegaci Platformy przyjechali na konwencję do Warszawy, ponieważ zależy im na Polsce.
- mówił Schetyna.
Szef Platformy dziękował obojgu kandydatów za spotkania i rozmowy, jakie odbyli podczas prawyborów. - mówił.
Jak stwierdził, wybory sprzed dwóch miesięcy przyniosły "niejednoznaczny werdykt wyborców". - powiedział Schetyna.
- ocenił.
Szef PO podkreślił, że już przygotowywane są ustawy przywracające ład w sądownictwie czy rekompensujące samorządom środki zabrane przez obecną władzę.- zadeklarował.
Schetyna stwierdził ponadto, że jesteśmy przed wyborami prezydenta w sytuacji gdy "państwo jest wykorzystywane i rujnowane przez rządzących, w tym przez dotychczasowego prezydenta".
Lider PO powiedział, że po odzyskaniu Senatu czas na kolejne kroki.- mówił Schetyna.
Schetyna podziękował też tym politykom, którzy zakładali Platformę: Donaldowi Tuskowi, Andrzejowi Olechowskiemu i Maciejowi Płażyńskiemu.
Przekonywał, że "system oligarchiczny, który został zbudowany, w którym partia łamiąc prawo i obyczaje, ma rządzić państwem i gospodarką, chwieje się".
Lider PO mówił, że w Polakach narasta gniew wobec zdemoralizowanej władzy. – mówił. Dodał, że Polacy staną w maju przed wyborem "Polska przyszłości, czy republika banasiowa".
Schetyna przemawiając do uczestników konwencji podnosił, że motywacją budowania wspólnoty przez obecnie rządzących są nacjonalistyczne resentymenty, w których napuszcza się na siebie rożne grupy, w których władza żywi się konfliktem. – ocenił.
- mówił lider PO.
Schetyna przypominał, że w przyszłym roku przypada setna rocznica Bitwy Warszawskiej. – mówił.
Akcentował, że recepta na zmianę w Polsce jest jasna - "kompetentne rządy, które uspokoją chaos państwa PiS i zaczną rozwiązywać największe bolączki Polek i Polaków". Wskazał w tym kontekście m.in. naprawę systemu ochrony zdrowia, walkę ze smogiem i zmianami klimatu oraz wsparcie tych, którzy tego potrzebują. – stwierdził lider PO.
– przekonywał.
W przerwie konwencji Rada Krajowa PO ustali kalendarz wyboru szefa partii. Bezpośrednio przed konwencją zebrał się Zarząd Krajowy PO, który ma przedstawić Radzie rekomendacje w tej sprawie.
Sobotnia Konwencja Krajowa Platformy Obywatelskiej jest ostatnim etapem ogłoszonych ponad miesiąc temu prawyborów, które mają wskazać kandydata tej partii na prezydenta. O nominację ponad 700 delegatów zjazdu walczą: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
Konwencja odbywa się w hali Global Expo na stołecznej Pradze Północ. Zaplanowano wystąpienia kandydatów, po czym delegaci przystąpią do wyboru. Głosowanie ma być tajne i będzie odbywać się przy pomocy kart do głosowania.
Z rozmów PAP z posłami Platformy z różnych regionów wynika, że większość z nich opowiada się za kandydaturą Kidawy-Błońskiej. Sympatycy wicemarszałek Sejmu przekonują nawet, że głosować na nią zamierza około 70 proc. delegatów sobotniej konwencji. Z kolei zwolennicy Jaśkowiaka szansy na prawyborcze zwycięstwo swego faworyta upatrują w tajnym głosowaniu.
Wchodzącą na konwencję Kidawę-Błońską powitały okrzyki i wiwaty jej zwolenników. Wejście Jaśkowiaka było mniej spektakularne.
W przerwie obrad sobotniej konwencji (około godz. 11.30) ma się zebrać Rada Krajowa Platformy, by przyjąć uchwałę o rozpisaniu wyborów przewodniczącego partii. Ewentualny następca Grzegorza Schetyny zostanie wybrany (podobnie jak obecny lider w 2016 r. i Donald Tusk w 2013 r.) w drodze wyborów bezpośrednich, w których prawo udziału będą mieli wszyscy członkowie ugrupowania.
Chęć ubiegania się o przywództwo w PO zgłosili już: szef klubu Koalicji Obywatelskiej (obecnie wiceprzewodniczący partii) Borys Budka, senator Bogdan Zdrojewski oraz posłanka Joanna Mucha. Wciąż nie wiadomo czy o reelekcję zdecyduje się walczyć Schetyna. Jego kadencja upływa z końcem stycznia 2020.