Tusk pytany w programie "Gazety Wyborczej" "Podcast 8:10" o kulisy swoje decyzji o niekandydowaniu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, podkreślił, że zdaje sobie sprawę, iż wielu Polaków mogło być rozczarowanych tą decyzją. Jak dodał, zdaje sobie też sprawę, że część jego poglądów to nie są dziś w Polsce poglądy większościowe.
- zaznaczył Tusk.
Podkreślił, że choć "wiele zdrowia i nerwów" kosztowało go obserwowanie tego, co potrafią na jego temat rządzących dziś Polską politycy, to jego decyzja dotycząca niestartowania w wyborach prezydenckich nie była oparta na emocjach, ale na - powiedział były premier.
Według niego istnieje dziś w Polsce typ polityków, którzy mają większą możliwość niż on sam, zdobycia głosów , który on reprezentuje. Wyraził przekonanie, że Małgorzata Kidawa-Błońska może obiektywnie zdobyć więcej głosów niż on.
Pytany o utrzymującą się przewagę obecnego prezydenta Andrzeja Dudy w sondażach, zaznaczył, że nie jest to sytuacja komfortowa, ale też nie jest to tragedia. Jak dodał, Andrzej Duda
Pytany, czy widzi ryzyko, że w wyborach prezydenckich dojdzie do stwierdził, że nieprawdziwy jest obraz, że podkreślił.
Jak mówił, nie ma wątpliwości, kto jest autorem takiego ostrego podziału i kto umie z takiej atmosfery nienawiści lepiej korzystać. - ocenił były szef PO. Jak dodał, dlatego z nadzieja patrzy na kandydaturę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, bo.