powiedział w środę na briefingu, wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.
Jak podkreślił, "to jest kolejny dowód na to, że na spółki Skarbu Państwa można liczyć w trudnych sytuacjach".
- dodał.
Małecki przekazał, że "transporty ze sprzętem medycznym, które docierają do Polski, dzięki spółkom Skarbu Państwa i narodowemu przewoźnikowi lotniczemu" świadczą o tym, w jaki sposób koncerny, podmioty gospodarcze, w których udział ma polskie państwo, "zaangażowały się od pierwszego dnia w walkę z koronawirusem".
- powiedział wiceminister. Dodał, że pieniądze trafiają do szpitali wskazanych przez ministra zdrowia.
powiedział obecny na briefingu prezes KGHM Marcin Chludziński.
Podkreślił, że na sprzęt składają się środki pierwszej potrzeby, "czyli ponad 450 tys. łącznie masek ochronnych, ponad 200 tys. kombinezonów ochronnych, ponad 100 tys. gogli ochronnych - mówimy tutaj o goglach medycznych". dodał.
Chludziński dodał, że sprzęt przekazywany jest do Agencji Rezerw Materiałowych.
- mówił.
Jak zapowiedział, czwartkowy samolot nie będzie ostatnim. - tłumaczył. I dodał, że jest to "bardzo duży wolumen masek - milionowy - oraz innego sprzętu medycznego". - wyjaśnił.
Szef KGHM tłumaczył, że spółka wykorzystuje swoje kontakty handlowe, dzięki którym udaje jej się - również z pomocą chińskich partnerów i przy wsparciu polskiej dyplomacji, prezydenta, rządu - organizować te loty.
W czwartek, 26 marca na warszawskim Lotnisku Chopina wylądował pierwszy samolot ze sprzętem medycznym z pomocą finansowaną przez KGHM Polska Miedź. Lubińska spółka dokonała łącznie zakupu sprzętu medycznego o wartości przekraczającej 15 mln dol. Chludziński mówił wówczas, że spółka organizuje kolejne loty.
KGHM informowało wówczas, że sprzęt, który docelowo ma trafić ma do szpitali, przychodni oraz placówek innych służb sanitarnych, zostanie przekazany do dyspozycji władz państwowych, które będą decydować o jego dokładnym przeznaczeniu.