Szefowa resortu rozwoju podczas pierwszego czytania projektów ustaw składających się na tzw. tarczę antykryzysową komentując niektóre propozycje zmian do przepisów podkreśliła, że jest wstrząśnięta zakresem pomocy publicznej, jaką chciałyby udzielić kluby opozycyjne. Nikt nigdy tyle nie daje, ile opozycja obieca - podkreśliła.

Reklama

Emilewicz odnosząc się do pomysłu Lewicy ws. utworzenia komitetu antyspekulacyjnego, zapewniła, że w projektach znajdują się odpowiednie przepisy, które mają przeciwdziałać windowaniu cen towarów - zarówno tych służących ochronie osobistej jak i produktów spożywczych. Nad tym ma czuwać m.in. UOKiK.

Minister podziękowała za składane uwagi do tarczy i zapowiedziała, że niektóre rząd poprze. Dziękujemy na zwrócenie uwagi łączenia pomocy publicznej dla tych, którzy będą na mocy ustawy zwolnieni z obowiązku płacenia składek na ZUS także z możliwością postojowego. Chętnie tę poprawkę przyjmiemy - powiedziała. Dodała, że na uwagę zasługuje też m.in. postulat, by rozszerzyć zasiłek opiekuńczy na tych objętych ubezpieczeniem rolniczym.

Emilewicz oceniła, że rozwiązania proponowane w polskiej tarczy antykryzysowej są lepsze niż te proponowane w państwach naszego regionu, czy też innych państw UE. Zastrzegła jednak by nie porównywać się do państw, które od setek lat budowały swoje bogactwo.

Minister odnosząc się do konkretnego przykładu Węgier, wskazała, że owszem tamtejszy rząd proponuje zniesienie składek na ubezpieczenia - ale tylko dla sześciu branż. I jest to odroczenie, a nie anulacja składek na ubezpieczenia społeczne - dodała. Powiedziała też, że polskie rozwiązania będą wprowadzać np. gwarantowane minimalne wynagrodzenie dla pracowników, co w części państw nie jest gwarantowane. My proponujemy znacznie więcej niż inne pakiety osłonowe, które są proponowane nie tylko w państwach naszego regionu, ale też w innych państwach członkowskich - powiedziała.

Emilewicz zwróciła ponadto uwagę, że pakiet osłonowy będzie obejmować również osoby na umowach zleceniach, czy umowach o dzieło. Minister poinformowała też, że trwają prace nad stworzeniem pakietu ochronnego dla samorządów.

Emilewicz mówiła, odpowiadając na pytania posłów zgłoszone podczas drugiego czytania projektów ustaw składających się na tzw. tarczę antykryzysową, że w przygotowanych rozwiązaniach dotknięto "odrobinę" kwestii związanych z prawidłowością funkcjonowania samorządów, aby nie zostały one sparaliżowane w związku z ograniczeniami. Ale już dzisiaj (...) ministerstwo spraw wewnętrznych z naszą niewielką współpracą, w rozmowach ze Związkiem Miast Polskich, Związkiem Metropolii przygotowuje pakiet, który pomoże ułatwić działanie samorządu terytorialnego w tym trudnym czasie, czasie spadku wpływów z tytułu tego, że w ogóle wpływy z tytułu podatków wszystkich w Polsce będą w najbliższych miesiącach znacząco obniżone - powiedziała.

Mówiła, że zaproponowane w tarczy antykryzysowej rozwiązania są na miarę naszych potrzeb i możliwości, w których się dzisiaj znajdujemy. Jeśli tego będzie wymagał rozwój sytuacji będziemy gotowi pewnie ten pakiet rozszerzać - mówiła. Apelowała, by przyjąć zaproponowane rozwiązania.

Tłumaczyła, że są one potrzebne przedsiębiorcom i pracownikom jak najszybciej, aby 1 kwietnia mogli wejść z pewnością utrzymania miejsc pracy.

Emilewicz przyznała, że ta ustawa nie jest arcydziełem legislacyjnym, ale jej celem nie był majstersztyk prawny, ale dostarczenie realnych rozwiązań jak najszybciej. W tym pośpiechu (...) pewnie nie napisaliśmy doskonałej legislacyjnie ustawy, ale jestem przekonana, że przygotowaliśmy dobre przepisy, które uratują miejsca pracy, które uratują polskie firmy. Tak, popełniamy być może czasami błędy i jesteśmy gotowi się do nich przyznać - oświadczyła. Nie populizm tylko realizm, taka jest nasza ustawa - oceniła zaznaczając, że jesteśmy na wojnie z koronawirusem. Ja chciałabym, żebyśmy na tej wojnie stanęli ramię w ramię, a nie przeciwko sobie. Walczmy z wirusem, a nie walczmy ze sobą nawzajem - zaapelowała