Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd chce rozszerzyć zakres leczenia VIP-ów. "Rozporządzenie jest ponadczasowe"

8 kwietnia 2020, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Michał Dworczyk i Łukasz Szumowski
<p>Michał Dworczyk i Łukasz Szumowski</p>/PAP
Rozporządzenie o leczeniu VIP-ów jest ponadczasowe; od dawna funkcjonują rozwiązania, które mają zapewnić bezpieczeństwo najważniejszym osobom w państwie i wydaje mi się to zaskakujące i nieprzyjemne, że próbują to wykorzystywać niektórzy politycy opozycji - mówił szef KPRM Michał Dworczyk.

Media informowały, że rząd chce rozszerzyć zakres i warunki udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przysługujących najważniejszym osobom w państwie - prezydentowi, premierowi oraz marszałkom Sejmu i Senatu. Opieka zdrowotna na nowych zasadach ma przysługiwać prezydentowi, premierowi oraz marszałkom Sejmu i Senatu, a także ich małżonkom oraz członkom rodzin będącym na ich utrzymaniu. Wszyscy mają zyskać prawo do świadczeń bez skierowania, a w przypadkach, gdy będzie tego wymagał ich stan zdrowia - niezwłocznie.

Szef Kancelarii Premiera mówił w radiowej Trójce, że chodzi o rozporządzenie, które określa warunki opieki nad najważniejszymi osobami w państwie: prezydentem, premierem oraz marszałkami Sejmu i Senatu. "To cztery osoby, o których mowa również w innych dokumentach, takich jak instrukcja HEAD" - wskazywał.

- mówił Dworczyk. dodał.

 O sprawie pisała "Gazeta Wyborcza", a na ten tekst zareagowało MSWiA.

"Wyjaśniamy, że autor dzisiejszego artykułu z Gazety Wyborczej "Szpital plus dla władzy", redaktor Łukasz Woźnicki, świadomie wprowadza czytelników w błąd.  Nieprawdą jest, że projekt rozporządzenia ustala nowe rodzaje świadczeń dla najważniejszych osób w państwie i ich rodzin. Projekt rozporządzenia absolutnie nie rozszerza też katalogu osób, które mogą skorzystać z tych świadczeń. Wszystkie uprawnienia, z których mogą korzystać wspomniane osoby, przysługują im od ponad 15 lat.

Nieprawdą jest, że projekt rozporządzenia wynika z epidemii koronawirusa. Prace nad projektem nie mają żadnego związku z epidemią. Prace nad rozporządzeniem rozpoczęły się w lipcu 2019 r. (czyli kilka miesięcy przed wybuchem epidemii), a nie jak błędnie podaje Gazeta Wyborcza kilka tygodni temu.  Prace nad projektem wynikają z zaleceń Najwyższej Izby Kontroli i mają wyłącznie charakter porządkujący. Polegają one jedynie na dostosowaniu przepisów rozporządzenia do obowiązującej ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Artykuł, który ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej”, zawiera nieprawdziwe informacje i celowo wprowadza w błąd opinię publiczną.  Wysoce nagannym jest publikowanie tak nierzetelnych materiałów prasowych, których celem jest jedynie dezinformacja.  Informacja o terminie rozpoczęcia prac nad rozporządzeniem, jak również fakt, że rozporządzenie nie ma związku z epidemią koronawirusa, zostały wczoraj e-mailem przekazane do autora tekstu. Zatem publikując tekst, autor artykułu miał pełną świadomość, że publikuje nieprawdę.  Takie postępowanie jest niezgodne z etyką dziennikarską.  W związku z tym na podstawie ustawy Prawo prasowe domagamy się sprostowania nieprawdziwych informacji. W przypadku braku opublikowania sprostowania podejmiemy odpowiednie kroki prawne." - czytamy w oświadczeniu przesłanym do redakcji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj