"Tradycyjne potrawy wielkanocne nadal, niestety, składają się z ogromnej ilości produktów odzwierzęcych. Jajka, szynka, ryby, majonez, śmietana… Wszystko to są produkty uboczne wykorzystywania, cierpienia i zabijania zwierząt" - zauważyła Sylwia Spurek na Facebooku, apelując, aby "wybrać życie zamiast cierpienia".

Reklama

W kolejnym wpisie europosłanka stwierdziła, że "największymi ofiarami świąt wielkanocnych są kury i kurczęta. Jajka, będące świątecznym symbolem życia, są w rzeczywistości elementem okrucieństwa przemysłu drobiarskiego. Mielenie żywcem kurcząt płci męskiej, niewyobrażalna eksploatacja kur, przycinanie dziobów, życie w klatkach - to i tak stonowany obraz tego, jak traktowane są kury na wielkich fermach" - napisała. "Wybieraj na święta to, co może być symbolem życia, a nie śmierci" - dodała.

Na reakcję "mięsnej" strony internetu nie trzeba było długo czekać. "Walczymy z szaleństwem. Spurek sugeruje, że jedzenie jajek to barbarzyństwo" - skomentował Dominik Tarczyński.

Hashtag z nazwiskiem Spurek ustępował w sobotę na Twitterze popularnością jedynie temu z nazwiskiem prezesa PiS.