Tymi słowami skomentował przylot największego transportowego samolotu świata.

Reklama

Wpis Tuska to parafraza zdania wypowiedzianego przez Winstona Churchilla, które brzmiały: „Nigdy w dziedzinie ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym". Panuje powszechne przekonanie, że brytyjski premier miał na myśli 144 polskich pilotów myśliwskich z Dywizjonu 303, którzy należeli do najskuteczniejszych lotników broniących brytyjskiego nieba przez Luftwaffe.

Maszyna, która wylądowała na warszawskim Lotnisku Chopina przywiozła z Chin do Polski ładunek z niezbędnymi środkami do walki z koronawirusem.

Na pokładzie samolotu znalazło się m.in. 7 mln maseczek i kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych. Transport na zlecenie KPRM przygotowały spółki KGHM Polska Miedź i Lotos.

Antonov An-225 Mriya to największy samolot na świecie. Maszyna ma ponad 84 metry długości, napędzany jest sześcioma silnikami odrzutowymi.

Samolot został wyprodukowany tylko w jednym egzemplarzu. Powstał w 1988 roku, w czasach ZSRR w zakładach lotniczych Aviant. Jest tak duży, że na swoim grzbiecie jest w stanie przewieźć prom kosmiczny, a w ładowni blisko 100 samochodów osobowych.

Obecnie An-225 Mriya jest używany komercyjnie od 2001 r. przez ukraińskie linie Antonov Airlines do transportu ciężkich ładunków.

Maszyna gościła w Polsce w 2003 i w 2005 roku.