Przetarg na nowe samoloty dla VIP-ów miał być rozstrzygnięty pod koniec grudnia. Od stycznia politycy mieliby już nowe maszyny do swojej dyspozycji. Firma, która wygrałaby przetarg, musiałaby wypożyczyć naszym VIP-om co najmniej dwa samoloty, do czasu zakupu nowych. Tak zapowiadał latem rząd Jarosława Kaczyńskiego.

Problem w tym, że z warunków przetargu zniknął nagle ten o wypożyczeniu maszyn - dowiedziało się Radio Zet. Politycy przynajmniej przez 2,5 roku będą musieli jeszcze latać starymi radzieckimi samolotami. Do dyspozycji mają dwa Tu-154 - z których jeden jest w przeglądzie - oraz dwa Jaki-40, oba remontowane.

Zdaniem Radia Zet, o zmianach warunków nie wiedział ówczesny szef resortu - Aleksander Szczygło.