Wszystko wskazuje na to, że rząd będzie musiał pójść w ślady Donalda Tuska i przesiąść się do samolotów rejsowych. VIP-y mogą zapomnieć o nowych maszynach, i to przynajmniej do 2010 roku. Wszystko przez zmiany w warunkach przetargu, wprowadzonych w ostatniej chwili przez MON - ustaliło Radio Zet.
Przetarg na nowe samoloty dla VIP-ów miał być rozstrzygnięty pod koniec grudnia. Od stycznia politycy mieliby już nowe maszyny do swojej dyspozycji. Firma, która wygrałaby przetarg, musiałaby wypożyczyć naszym VIP-om co najmniej dwa samoloty, do czasu zakupu nowych. Tak zapowiadał latem rząd Jarosława Kaczyńskiego.
Problem w tym, że z warunków przetargu zniknął nagle ten o wypożyczeniu maszyn - dowiedziało się Radio Zet. Politycy przynajmniej przez 2,5 roku będą musieli jeszcze latać starymi radzieckimi samolotami. Do dyspozycji mają dwa Tu-154 - z których jeden jest w przeglądzie - oraz dwa Jaki-40, oba remontowane.
Zdaniem Radia Zet, o zmianach warunków nie wiedział ówczesny szef resortu - Aleksander Szczygło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|