Trzaskowski przebywa w niedzielę w woj. podlaskim. Rano spotkał się z mediami i z mieszkańcami Suwałk, z Kołem Gospodyń Wiejskich w Sobolewie, a w południe odwiedził Augustów.
W wystąpieniu na Rynku Zygmunta Augusta kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta powiedział, że w ostatnich latach bardzo wiele osób zostało skrzywdzonych przez obecną władzę, ponieważ weszło "na kurs kolizyjny" z Prawem i Sprawiedliwością. – podkreślał Trzaskowski.
Zapowiedział, że jeśli wygra wybory, powoła przy urzędzie prezydenta RP specjalną komisję krzywd. – mówił kandydat KO na prezydenta.
Nawiązał też do toczących się w UE negocjacji w kwestii ostatecznego kształtu Funduszu Odbudowy na walkę ze skutkami ekonomicznymi pandemii koronawirusa. - podkreślił Trzaskowski, w przeszłości m.in. wiceszef MSZ ds. europejskich.
Przekonywał, że w sprawie przyszłych unijnych środków dla naszego kraju da się wypracować porozumienie. - oświadczył obecny prezydent Warszawy.
Zaznaczył jednak, że nie można stale w UE i wśród jej państw członkowskich szukać wroga. - ocenił kandydat KO na prezydenta. Przekonywał, że Polska potrzebuje konstruktywnej polityki europejskiej po to, żeby zdobywać pieniądze na rozwój kraju, również Ziemi Augustowskiej. - zapewnił Trzaskowski.
Po raz kolejny przekonywał, że Polska nie potrzebuje wielkich inwestycji, tylko tych lokalnych, np. w połączenia komunikacyjne. - dodał Trzaskowski.
Kandydat KO krytykował też prezydenta Andrzeja Dudę za to, że nie zwołał posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, by omówić kwestie związane ze swoją przyszłotygodniową wizytą w Stanach Zjednoczonych. Według niego wciąż tak naprawę nie wiadomo po co prezydent jedzie do Waszyngtonu. - stwierdził Trzaskowski. Wyraził zarazem wątpliwość, czy decyzje w tak istotnych kwestiach powinny zapadać akurat w trakcie kampanii wyborczej.
W niedzielę Trzaskowski spotkał się też w Sobolewie z Kołem Gospodyń Wiejskich. W Augustowie powiedział, że jednym z jego priorytetów będzie także aktywizacja seniorów. – zaznaczył kandydat KO na prezydenta.
Opowiedział się ponadto za przeznaczeniem 6 proc. PKB na ochronę zdrowia, które chciałby wydać m.in. na poprawę sytuacji na szpitalnych oddziałach ratunkowych.