Morawiecki podkreślił, że kryzys spowodowany koronawirusem skutkował jednoczesne uderzenie w podaż, popyt, płynność firm i niósł zagrożenie rosnącym bezrobociem.

Reklama

Według niego, decyzje podjęte przez rząd po wybuchu epidemii były najlepszymi z możliwych.

Pandemia nie jest jeszcze całkiem za nami, ale fakt, że mamy ją już w znacznym stopniu pod kontrolą, napawa mnie optymizmem i daje dobry asumpt na przyszłość, daje dobre możliwości szybkiego wychodzenia z tego kryzysu - mówił szef rządu.

Dziś jest ten wielki dzień, kiedy mogę powiedzieć, że na 100 dni po ogłoszeniu tego stanu epidemii mamy już przekazanych 100 mld zł na ratowanie 5 milionów miejsc pracy i ten ratunek przyszedł wtedy w porę. Widzimy porównanie do innych krajów od nas znacząco bogatszych, bardziej zamożnych, jak Hiszpania, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Belgia - tam znacznie gorzej poradzono sobie z pandemią - dodał Morawiecki.

Premier: Bez takiego przywódcy jak Andrzej Duda, tarcze antykryzysowe nie byłyby możliwe do realizacji

Bez przywódcy, jakim jest ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda zaproponowane przez rząd tarcze antykryzysowe, w tym 100 mld zł przekazane dotychczas na ratowanie 5 mln miejsc pracy, nie byłyby możliwe do realizacji - podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Premier zaznaczył, że przedsiębiorcy, z którymi spotykał się w ostatnich dniach chwalili wprowadzone przez rząd w tarczach antykryzysowych rozwiązania i podkreślali, że bez nich nie udałoby się ochronić miejsc pracy oraz udziałów w rynku. Inwestycje publiczne, Plan Dudy wchodzą dziś w tę przestrzeń brakujących inwestycji w planie makroekonomicznym - zauważył szef rządu.

To dzisiaj są te dobre wiadomości: szybko i sprawnie działające państwo, państwo sprawcze, nie państwo działające jak rząd neoliberałów, jak nocny stróż (...). Państwo Platformy Obywatelskiej, partii pana Rafała Trzaskowskiego było nocnym stróżem i to takim, który podczas poprzedniego kryzysu zamknął się w swojej budce nocnego stróża i nic nie zrobił - mówił Morawiecki.

Ocenił, że w czasach rządów PO przyrost bezrobocia wyniósł ponad 2 mln osób. "To nasze działania doprowadziły do spadku bezrobocia" - przekonywał szef rządu.

Premier powiedział, że kolejną "nadzieją" dla gospodarki jest Europejski Fundusz Odbudowy. Cieszę się, że on coraz wyraźniej rysuje się na horyzoncie, bo nasz bardzo duży udział w tym funduszu, blisko 9-cio proc. to dodatkowych 300 mld zł oprócz perspektywy unijnej, czyli razem ok 700 mld zł, co do których Komisja Europejska (...) zaprasza nas do szybkiej absorbcji, do szybkiego korzystania z tych środków - zauważył szef rządu.