- powiedziała eurodeputowana PiS Jadwiga Wiśniewska
Sprawozdanie zostało przyjęte przy 52 głosach za i 15 przeciw. Jak wynika z dokumentów PE, wśród polskich europosłów rezolucję poparli: Magdalena Adamowicz (PO), Bartosz Arłukowicz (PO), Andrzej Halicki (PO) oraz Sylwia Spurek (Socjaliści i Demokraci). Przeciwko byli: Joachim Brudziński (PiS), Patryk Jaki (PiS) i Jadwiga Wiśniewska (PiS).
Raport krytycznie odnosi się do stanu praworządności w Polsce. Projekt wskazuje na ciągłe pogarszania się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych w Polsce. W tekście skoncentrowano się "na nieustannie pogarszającej się sytuacji w Polsce w zakresie funkcjonowania systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw sędziów oraz ochronie praw podstawowych".
Wezwano w nim też Radę i Komisję do "powstrzymania się od wąskiej interpretacji zasady praworządności" oraz do wykorzystania w pełni możliwości procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE (...) w odniesieniu do wszystkich zasad zapisanych w art. 2 TUE, w tym demokracji i praw podstawowych".
Europosłowie odnotowują w sprawozdaniu, że ostatnie wysłuchanie w Radzie w ramach procedury art. 7 odbył się "dawno, w grudniu 2018 r.". W tekście wzywają Radę do "podjęcia ostatecznego działania (...) poprzez stwierdzenie, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez Rzeczpospolitą Polską wartości, o których mowa w art. 2 Traktatu o funkcjonowaniu UE, w świetle przytłaczających dowodów na ich istnienie".
- powiedział po głosowaniu Aguilar cytowany przez PE.
Wskazał też, że "żaden inny rząd nie stoi w obliczu czterech postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego z powodu ignorowania orzeczeń TSUE".
Do raportu krytycznie odniosła się eurodeputowana PiS Jadwiga Wiśniewska. - powiedziała po przyjęciu dokumentu.
Wiśniewska dodała, że kilkadziesiąt poprawek zgłoszonych przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów zostało odrzuconych.
stwierdziła.