Dziennik Gazeta Prawana logo

"Fundusze za praworządność" padną ofiarą pośpiechu? Merkel chce skupić się na pieniądzach

15 lipca 2020, 06:30
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Angela Merkel
<p>Angela Merkel</p>/PAP/EPA
Niemcy nie chcą wiązać praworządności z funduszami. To pozwoli szybko i jednomyślnie przyjąć unijny budżet. Ale Bruksela i tak będzie mogła ograniczyć wypłatę środków Polsce czy Węgrom. I to szybciej i prościej niż obecnie.

By wreszcie osiągnąć porozumienie w sprawie budżetu Unii Europejskiej i pakietu ratunkowego po COVID-19, kwestia powiązania wypłat z praworządnością zostanie odłożona na półkę. Sprawujące w tym półroczu prezydencję Niemcy chciały, by na szczycie w piątek i sobotę przywódcy skupili się na rozmowie o pieniądzach. Ta informacja jest jednak tylko pozornie korzystna dla Polski.

To element taktyki polegającej na usunięciu najbardziej zapalnych punktów z negocjacyjnego stołu. Jeśli przywódcy mieliby rozmawiać o pakiecie finansowym wraz z mechanizmem "kasa za praworządność”, Polska i Węgry mogłyby blokować porozumienie. To oznaczałoby opóźnienia i trudności w zwalczaniu skutków kryzysu gospodarczego wywołanego koronawirusem.

Przyspieszenie prac nad budżetem niekoniecznie będzie działało na korzyść Warszawy i Budapesztu. Na tym etapie obie stolice mają możliwość weta, bo porozumienie budżetowe wymaga jednomyślności. Potem będzie o wiele trudniej zablokować mechanizm ochrony praworządności, bo będzie on przyjmowany jako "rozporządzenie okołobudżetowe” większością kwalifikowaną. Poza państwami członkowskimi budżet będzie musiał jeszcze zaakceptować Parlament Europejski, dla którego praworządność jest priorytetem.

Wczoraj komisja wolności obywatelskich LIBE przegłosowała raport na temat stanu państwa prawa w Polsce. Zdaniem autorów dokumentu Unia Europejska powinna wzmocnić swoje narzędzia m.in. poprzez powiązanie budżetu z praworządnością.

komentuje pomysł odłożenia prac nad mechanizmem praworządnościowym Michal Šimečka, wiceprzewodniczący liberalnej grupy Odnowić Europę w PE.

– podkreśla.

Polska i Węgry mogą liczyć również na inny scenariusz – rozwodnienie mechanizmu. Leżący obecnie na stole kompromis daje stolicom większy wpływ na blokowanie funduszy.

– podkreśla słowacki polityk. 

RFN czyści przedpole i gra o budżet

Niemiecka kanclerz Angela Merkel chce, by na najbliższym szczycie UE w piątek i sobotę przywódcy skupili się przede wszystkim na pieniądzach. powiedziała przywódczyni w zeszłym tygodniu w Parlamencie Europejskim, przedstawiając priorytety przewodnictwa Niemiec w Radzie UE na to półrocze. To, że Berlin lobbował za odłożeniem praworządności, potwierdza źródło dyplomatyczne.– słyszymy.

Taktyka, by usunąć ze stołu rozmów najbardziej sporne kwestie, nie wszystkim jednak się spodobała. Jak relacjonowało źródło UE, na wczorajszym posiedzeniu ambasadorów podniosły się głosy ze strony części państw członkowskich, by mechanizm praworządnościowy został włączony do porozumienia budżetowego. Ta dyskusja ma być kontynuowana na dzisiejszej Radzie ds. Ogólnych przez ministrów europejskich. informowało źródło.

Niemcy próbują nakłonić inne stolice do osiągnięcia porozumienia jeszcze tego lata, licząc, że uruchomienie europejskich środków pomoże zatrzymać pogorszenie koniunktury gospodarczej w Europie. Mowa jest łącznie o prawie 1,8 bln euro, z czego 750 mld euro ma zostać przeznaczone bezpośrednio na walkę ze skutkami koronakryzysu. Poza ewentualną kwestią praworządności do rozstrzygnięcia pozostaje masa problemów – m.in. proporcja grantów i pożyczek w funduszu naprawczym, kryteria podziału środków pomiędzy kraje członkowskie, procedura zatwierdzania planów narodowych oraz data spłaty zaciągniętego przez UE długu. 750 mld euro ma pochodzić z pożyczek, które w imieniu krajów członkowskich weźmie Komisja Europejska. Cała procedura będzie wymagała zgody parlamentów narodowych we wszystkich krajach członkowskich. Tymczasem najbardziej dotknięte pandemią kraje, takie jak Hiszpania i Włochy, liczą na szybkie uruchomienie wsparcia.

Na kontrolę stanu państwa prawa naciska Parlament Europejski

Rozmowa o praworządności mogłaby nie tylko opóźnić, ale nawet uniemożliwić porozumienie. Weto sugerował już węgierski premier Viktor Orbán.powiedział w węgierskim Kossuth Rádió.

Odłożenie rozmów o praworządności niekoniecznie musi jednak sprzyjać Polsce i Węgrom, które są najczęściej wskazywane jako potencjalny cel nowego mechanizmu. Jan Olbrycht, europoseł PO i sprawozdawca europejskiej budżetu, przypomina, że porozumienie wymaga jednomyślności i wystarczy sprzeciw jednego kraju, by je zablokować. Tymczasem mechanizm wiążący eurofundusze z praworządnością został zapisany w rozporządzeniu „okołobudżetowym”, które będzie przyjmowane większością kwalifikowaną. Odłożenie rozmów na temat praworządności na później pozbawi więc kraje niechętne nowemu mechanizmowi możliwości weta.

W ocenie Jana Olbrychta kwestia praworządności została rozmyta przez przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela, który w piątek wyszedł z propozycją kompromisu mającego pogodzić stanowiska stolic. komentował polityk.

Kompromis Charlesa Michela może utrudnić blokowanie wypłat. Dwa lata temu Komisja Europejska wyszła z propozycją bardziej automatycznego mechanizmu – jej wniosek miał być odrzucany większością kwalifikowaną przez państwa członkowskie. Zgodnie z propozycją przewodniczącego Rady Europejskiej ostatecznie miałby on być przyjmowany większością kwalifikowaną. Trzeba więc byłoby zbierać głosy i lobbować za, a nie przeciwko zablokowaniu wypłat. Kraje członkowskie miałyby też więcej do powiedzenia, bo od ich zgody – a nie sprzeciwu – zależałoby zablokowanie pieniędzy dla jednego z nich. Taką zmianę krytykował komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

Polski rząd nie wykluczał weta na wstępnym etapie rozmów o budżecie, kiedy na agendzie była jeszcze propozycja KE. Na ostatnim przed wybuchem pandemii szczycie budżetowym, który odbył się w Brukseli w lutym, była już mowa o „odwróconej większości”, co Warszawa wówczas przyjmowała jako krok w dobrą stronę. Dzisiaj jednak w rządzie słyszymy, że o zgodzie na mechanizm, nawet w rozwodnionej wersji, nie ma mowy.

Jednym z państw, które mocno naciskają na praworządność, jest Dania. Według brytyjskiego dziennika „The Guardian” duńska premier Mette Frederiksen po wypowiedziach prezydenta Andrzeja Dudy w kampanii na temat środowisk LGBT miała naciskać na Charlesa Michela, by wzmocnił mechanizm wiążący wypłaty z budżetu z praworządnością. Przewodniczący RE jest jednak bardziej przychylny tym stolicom, które naciskają na warunkowość klimatyczną. Zgodnie z jego propozycją Polska nie będzie miała dostępu do pieniędzy na sprawiedliwą transformację, jeśli nie zgodzi się na realizowanie celu neutralności klimatycznej w 2050 r.

Na bardziej skuteczną kontrolę stanu państwa prawa naciska Parlament Europejski. W przegłosowanym wczoraj raporcie na temat praworządności w Polsce komisja parlamentarna wolności obywatelskich LIBE domaga się m.in. wprowadzenia skutecznego mechanizmu chroniącego interes finansowy UE. Projektowana rezolucja, której częścią jest raport, wzywa także kraje członkowskie do przejścia do kolejnego etapu w ramach art. 7 wobec Polski – głosowania stwierdzającego ryzyko naruszenia praworządności. Raport od początku był przygotowywany jako forma nacisku na polskie władze oraz na inne instytucje europejskie i stolice. Głosowanie nad nim tuż przed szczytem budżetowym ma znowu wzmóc presję.

OPINIA

Państwa nie są skore do karania siebie nawzajem (Michal Šimečka europoseł z ugrupowania Progresywna Słowacja, wiceprzewodniczący liberalnej grupy Odnowić Europę w PE)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj